Jak przepisuje profesor, to plagiatu nie ma !

akademia-medyczna-we-wroclawiu

Profesor przepisywał, ale plagiatu nie było

GW

Wątpliwa decyzja w sprawie podejrzewanego o popełnienie plagiatu prof. Mariana Grybosia z Akademii Medycznej. Komisja dyscyplinarna uznała, że profesor wprawdzie przepisywał z prac innych autorów, ale plagiatu nie popełnił. Nazwała ten fakt „złym smakiem” i umorzyła całe postępowanie.

Sprawa prof. Mariana Grybosia ciągnęła się od sierpnia ubiegłego roku. Szef I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa wrocławskiej Akademii Medycznej był podejrzewany o popełnienie plagiatu w swojej pracy doktorskiej i w rozdziale podręcznika „Ginekologia Onkologiczna”. Jak ustalił rzecznik dyscyplinarny wrocławskiej Akademii Medycznej, który pełnił rolę prokuratora w tej sprawie, prof. Gryboś przepisał fragmenty z pracy swojego promotora prof. Mieczysława Cisły. A w podręczniku skopiował co najmniej kilkadziesiąt fragmentów innych opracowań. Nie zaznaczył wyraźnie, że cytuje innych autorów, chociaż wskazał teksty źródłowe.

Uczelniany rzecznik dyscyplinarny złożył wniosek o udzielenie prof. Grybosiowi nagany. Jednak ostateczna decyzja należała do komisji dyscyplinarnej Akademii Medycznej, a ta umorzyła postępowanie wobec lekarza.

Teraz nie ma już przeszkód, żeby wznowić procedurę nadania wrocławskiemu lekarzowi tytułu profesora belwederskiego. Proces ten wstrzymał w sierpniu ówczesny dziekan Wydziału Lekarskiego.

Prof. Tadeusz Kaczorek z Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów: – Kandydat do tytułu profesora powinien być także autorytetem moralnym. Jeśli uznamy, że w tej sprawie naruszone zostały dobre obyczaje, jeszcze raz ją zbadamy. Możemy powołać swoich ekspertów, nie uwikłanych osobiście, bo wiemy, że w takich sytuacjach środowisko wywiera presję.

———

Przedawnienie ratuje profesury na Medycznej

GW

Bez względu na wyniki śledztw w sprawie podejrzewanych o nieuczciwość naukową prof. Ryszarda Andrzejaka, rektora Akademii Medycznej, oraz ginekologa prof. Mariana Grybosia nie stracą oni stopni naukowych. Ich sprawy już się przedawniły.

——–

Jedna odpowiedź

  1. Ryba psuje się od głowy a środowisko akademickie zamiast ścigać profesorów ściga studentów, tylko za to ze profesorów naśladują. Pewno, że naśladowanie profesorów często jest nieetyczne, ale za nienaśladowanie może spotkać kara, więc to wymaga odwagi.

Odpowiedz na nfajw Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: