Ocenianie naukowców

kurier-lubelski-logo

Jak na świecie ocenia się naukowców

Polska – Kurier Lubelski

Obecnie uczelnie skupiają się na zdobyciu 6 lub 12 uprawnień do doktoryzowania. Ustawa o szkolnictwie wyższym z 2005 roku reguluje nazewnictwo uczelni. Te, które już mają, lub w ciągu najbliższego roku zdobędą 12 uprawnień – zostaną uniwersytetami bez przymiotnika lub uniwersytetami technicznymi, a te które zdobędą 6 uprawnień – zostaną uniwersytetami tzw. przymiotnikowymi lub politechnikami. Oczywiście, chodzi nie tylko o nazwę, ale przede wszystkim o rozdział pieniędzy z ministerstwa. O cytowaniach ani o IF ustawa nie mówi. Teoretycznie uczelnia może więc uzyskać wysokie dotacje z ministerstwa przy kompletnym braku liczących się publikacji. Również ocena parametryczna jednostek naukowych, od której wyników zależy finansowanie badań, w małym stopniu bierze pod uwagę jakość publikacji, przyznając tyle samo punktów za publikacje o wysokim i niskim IF oraz całkowicie pomijając cytowania.

Reklamy

Kuźnie elit

 

kuznia
Wprost, 1/2/2009 
W prywatnych szkołach uczyli się czterej ostatni prezydenci Stanów Zjednoczonych. W Wielkiej Brytanii jedna trzecia parlamentarzystów skończyła prywatne szkoły. Do niepublicznych placówek chodziła też ponad połowa brytyjskich adwokatów. Okazuje się, że tylko szkoły dla elit potrafią te elity kształtować.
Kiedy media obie gła informacja, że „pierwsze dzieci” Ameryki, Malia i Sasha Obama, od nowego semestru rozpoczną naukę w Sidwell Friends, elitarnej prywatnej szkole w Waszyngtonie, amerykańscy komentatorzy nie kryli oburzenia. Twierdzili, że skoro Barack Obama wielokrotnie podkreślał, że należy przeznaczyć więcej pieniędzy na edukację publiczną, powinien wysłać swoje córki do państwowej szkoły. Po kilku dniach decyzja prezydenta elekta była już komentowana jako rozsądna. Niedawni krytycy przyznali, że publiczna edukacja w Stanach Zjednoczonych jest po prostu zła, a do prywatnych szkół swoje dzieci wysyłają nawet nauczyciele państwowych placówek.