Siedemnaście lat polskiego Internetu

internet-www

Siedemnaście lat polskiego Internetu

Rz

Siedemnaście lat temu Polska uzyskała pełny dostęp do Internetu. 20 grudnia 1991 roku USA zniosły blokadę na połączenia komputerowe z naszego kraju.

Za narodziny internetu w Polsce uznawana jest data 17 sierpnia 1991 roku. Tego dnia z baraku przed Wydziałem Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego do Centrum Komputerowego Uniwersytetu w Kopenhadze dotarł pierwszy wysłany z naszego kraju e-mail.

20 grudnia 1991 roku to data nie mniej istotna. Równo siedemnaście lat temu Stany Zjednoczone zniosły ograniczenia w łączności z naszego kraju. Polska uzyskała pełny dostęp do globalnej sieci. Po siedemnastu latach liczbę polskich internautów podaje się w milionach. Według ostatnich szacunków Eurostatu, na początku tego roku co drugi Polak mógł się nazywać internautą.

Wsparcie dla NFA

snake

Studencka wolność słowa

internet-explorer

Studencka wolność słowa

STUDENTKA OBRAZIŁA W MAILU SWOJEGO PROFESORA, TEN W ODWECIE UPUBLICZNIŁ TREŚĆ LISTU W GAZETCE

Kurier Lubelski

Profesor Jan Hudzik, pracownik Zakładu Filozofii Polityki i Komunikacji Społecznej UMCS, wykładający również w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie, otrzymał zaskakujący list na skrzynkę mailową.

Osoba podająca się za jego studentkę napisała: „Strasznie mnie to męczy… jak można być tak wrednym człowiekiem. Prawda jest taka, że kogo nie zapytałam o pana, to słychać tylko bardzo, ale to bardzo negatywny odzew?! inwektywy, obelgi (…) Oby podobnych do pana było jak najmniej!!!” – napisała Olla_ola.

Prof. Jan Hudzik zapewnia, że trudno było mu przejść obojętnie nad tym listem. – Zwłaszcza że zdarzyło mi się to po raz pierwszy – mówi .

Wykładowca uznał, że to, co zrobił autor listu, było co najmniej niestosowne.

– W czasie, kiedy studiowałem, takie zachowania były niedopuszczalne – tłumaczy.

Wśród studentów WSPiA trwają teraz dyskusje, czy profesor postąpił właściwie upubliczniając list od studentki.

– My nie mieliśmy tak skrajnej sytuacji, ale każdemu przykro czytać ostre oceny na swój temat, również profesorom – mówi Elżbieta Zezula z Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie. Przyznaje, że wykładowcy często muszą się zmierzyć się z atakami studentów na portalach.

– Niestety, zwykle są one anonimowe – dodaje Elżbieta Zezula. – Zgodnie z ustawą, każda uczelnia ma obowiązek przeprowadzania ankiet oceniających wykładowców. My też to robimy, ale w przeciwieństwie do państwowych uczelni, u nas część z nich skutkuje nawet usunięciem z pracy.

W obronie wolności nauki

nowa_cenzura

W obronie wolności nauki

Rz

Protestujemy przeciw powrotowi do stalinowskich praktyk na Uniwersytecie Wrocławskim. Piętnujemy dławienie wolności nauki poprzez nagonkę, wymierzoną w konferencję naukową, tylko z powodu uznania za „niepoprawnego politycznie” jednego z jej uczestników.

Ze szczególnym oburzeniem protestujemy przeciwko wyraźnym przejawom blokowania swobody dyskusji o aktualnych, trudnych problemach stosunków polsko-niemieckich i polsko-rosyjskich. W szczególności w tej sprawie solidaryzujemy się z dotychczasowym dyrektorem Instytutu Studiów Międzynarodowych prof. Tadeuszem Marczakiem, którego usuwa się ze stanowiska z powodu Jego inicjatyw, służących ugruntowywaniu wiedzy o najnowszych dziejach Polski oraz z prof. Jerzym Robertem Nowakiem, oszczerczo atakowanym przez „Gazetę Wyborczą” i konformistycznych naukowców. Domagamy się natychmiastowego wycofania wszystkich posunięć, godzących w wolność nauki na Uniwersytecie Wrocławskim i zapewnienia na przyszłość pełnej swobody badań naukowych, nie skrępowanej żadnymi kagańcami.