Bezprawie na prawie. Wyrzucone za oszustwo

umk-logo-czarne

Bezprawie na prawie. Wyrzucone za oszustwo

GW

Toruński uniwersytet wyrzucił dyscyplinarnie dwie studentki, które oszukiwały na egzaminach – jedna zdawała za drugą. Obie studiowały zaocznie na czwartym roku prawa. UMK rozważa wprowadzenie surowszych kar.

O wyrzuceniu obu oszustek zdecydowała we wtorek komisja dyscyplinarna UMK pod przewodnictwem prof. Ewy Kustry. – Nie bez znaczenia był przy tej decyzji kierunek studiów – powiedziała „Gazecie” prof. Kustra. – Ktoś, kto studiuje prawo, musi mieć dla niego szacunek.  

To niejedyne oszustwa na UMK w ostatnim czasie. Na wtorkowym posiedzeniu komisja zawiesiła na rok w prawach studenta dwie inne kobiety, które splagiatowały prace magisterskie na Wydziale Nauk Pedagogicznych. W październiku br. sprawy trafiły do prokuratury. Ponadto rzecznik dyscyplinarny wszczął niedawno postępowanie w sprawie studentki prawa, która sfałszowała w indeksie podpis jednego z profesorów. Wcześniej głośnym echem odbił się przypadek studentki filozofii Emilii P., która skopiowała część pracy magisterskiej z książki poznańskiego uczonego Marka Kilijanka o Immanuelu Kancie. W kwietniu br. została skazana przez sąd nieprawomocnym wyrokiem na osiem miesięcy robót społecznych w zawieszeniu.

Uniwersytet rozważa teraz propozycję zgłoszoną przez władze wydziału humanistycznego. Przewiduje ona m.in. surowsze karanie (włącznie z powtarzaniem roku) nawet za drobniejsze niż plagiat magisterki przewinienia, takie jak oszukiwanie przy pisaniu prac zaliczeniowych czy podczas kolokwiów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń