Wojna plagiatowa

antyplagiatźródło

Plagiatowa wojna na wydziale prawa US

GW

Dwie byłe pracownice wydziału prawa zarzucają plagiat innej doktor, a władzom uczelni mobbing i działanie niezgodne z prawem. Sprawę bada prokuratura i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

O prawdopodobieństwie popełnienia plagiatu i oszustwa przez dr Marzenę W. z Katedry Kryminalistyki i Kryminologii Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego zawiadomiły prokuraturę w październiku i listopadzie dwie inne panie doktor, jej byłe koleżanki z katedry. Oszustwo podejrzewał już wcześniej ówczesny kierownik katedry prof. Karol Sławik (od października 2007 r. na emeryturze). Powiadomił władze wydziału. Po trwającym niespełna dwa miesiące postępowaniu wyjaśniającym, w lipcu 2007 r. sprawę umorzono. Rzecznik dyscyplinarny prof. Marek Skwara nie dostrzegł znamion kradzieży autorskiej.

Habilitacja na skróty?

Wcześniej prof. Sławik poprosił o przeprowadzenie wewnętrznego śledztwa dr Krystynę Bronowską i dr Elżbietę Żywucką-Kozłowską. Obie uznały, że co najmniej w czterech przypadkach ich koleżanka dokonała nadużyć

Plagiat na plagiat

Dr Bronowska i dr Żywucka-Kozłowska także były oskarżone o plagiat. W lutym 2007 r. rzecznik dyscyplinarny US rozpoczął wobec nich postępowania wyjaśniające, a następnie dyscyplinarne oraz zawiadomił prokuraturę…

W marcu 2008 r. prokuratura śledztwo umorzyła, bo nie dopatrzyła się znamion czynu zabronionego. Mimo to uczelniana komisja dyscyplinarna ukarała dr Żywucką-Kozłowską (pod jej nieobecność) naganą i zakazem pełnienia funkcji kierowniczej przez dwa lata. Sprawa jest obecnie w Centralnej Komisji Odwoławczej w Warszawie. Wobec dr Bronowskiej postępowanie dyscyplinarne trwa. W czerwcu 2008 r. dr Bronowska została zwolniona z pracy. Oficjalny powód – brak wystarczającej liczby godzin dydaktycznych w katedrze. Obecnie obie panie doktor pracują na wydziale prawa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Czy to mobbing?

Jutro przed sądem pracy rozpocznie się proces, który dr Bronowska wytoczyła uniwersytetowi.

– Zostałam zwolniona wbrew przepisom prawa. Przez dwa lata nie finansowano naszych publikacji naukowych i wyjazdów na konferencje, władze wydziału nie odpowiadały na kierowane przez nas pisma, nie dano nam prawa do obrony. Uważam to za mobbing.

– Dr Bronowska ma prawo kierować swoje oskarżenia. Zadaniem sądu będzie wydanie werdyktu – komentuje zarzuty dziekan Dolecki.

—————

Z PLAGIATOWEJ ŁĄCZKI

FA

Jedna odpowiedź

  1. Tylko dwa lata paniom nie finansowano? To króciutko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: