Kolejni współpracownicy SB w środowisku naukowym

obserwatorium-umk2

Rz

Prof. Stanisław Gorgolewski z UMK, nestor toruńskiej radioastronomii, był tajnym współpracownikiem SB – poinformowała na swojej stronie internetowej „Gazeta Pomorska”. To kolejny astronom z Torunia zidentyfikowany jako były agent.

Dotychczas ujawniono, że jako długoletni tajni współpracownicy, w aktach SB figurowali profesorowie Aleksander Wolszczan i Andrzej Kus. Pierwszy z nich podał się do dymisji, która została przyjęta przez władze uczelni, a drugi czeka na decyzję rektora w swojej sprawie.

SB skłoniła ich do współpracy w chwili, gdy na początku lat 70. zostali wskazani przez prof. Gorgolewskiego jako kandydaci na atrakcyjne naukowe stypendia zagraniczne i ubiegali się o paszporty. Z zachowanych akt prof. Wolszczana wynika, że młody naukowiec, który oględnie opowiadał funkcjonariuszom o swoich kolegach i współpracownikach, wyjątek uczynił dla swojego ówczesnego zwierzchnika ostro krytykując prof. Gorgolewskiego podczas rozmów z esbekami.

———–

Kosmiczny kac astronomów

Nowości, Piątek, 21 Listopada 2008

Toruńska astronomia. Ważny ośrodek naukowy, znany na całym świecie. A równocześnie grono otwartych ludzi, traktujących się ciepło, po przyjacielsku. Tak było. Nawet wtedy, gdy wielu wzajemnie donosiło na siebie funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa.

– To przerażające, że nawet za komuny panował na tych korytarzach ruch, wszystkie gabinety były otwarte, byliśmy jak rodzina, a po ujawnieniu teczki TW „Lange” ludzie szepczą po kątach, czuje się napięcie, drzwi są pozamykane – mówi profesor Andrzej Kus, szef Centrum Astronomii UMK…..

Z naszych dotychczasowych ustaleń wynika, że w latach 70. i 80. wśród około 40 astronomów związanych z Instytutem Astronomii UMK w Toruniu i współpracującą z nim Pracownią Astrofizyki PAN było przynajmniej ośmiu tajnych współpracowników SB: Aleksander Wolszczan, Andrzej Kus, Andrzej Strobel, Stanisław Gorgolewski, Bernard Krygier (TW „Dux”) oraz nieznani nam dotąd z nazwiska TW: „Andrzej”, „Kosmos” i „Omega”. Pozyskani zostali głównie przy okazji starań o paszport.


Zaufanie dla dyrektora Centrum Astronomii UMK ?

obserwatorium-umk1

Będzie wniosek o wotum zaufania dla dyrektora Centrum Astronomii UMK

PAP-Nauka w Polsce, 2008-11-21 

Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zdecyduje o ewentualnym odwołaniu prof. Andrzeja Kusa z funkcji dyrektora Centrum Astronomii po przegłosowaniu wniosku o wotum zaufania dla naukowca przez rady centrum i jego macierzystego wydziału.

Prof. Kus przyznał się do współpracy w latach 1972-1989 ze Służbą Bezpieczeństwa. Trzy tygodnie temu poinformował o tym rektora UMK prof. Andrzej Radzimińskiego, a tydzień temu – radę Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej. Sprawa została odłożona w związku z długą podróżą służbową rektora.

Z dokumentów IPN wynika, że prof. Kus, noszący pseudonim „Orion”, donosił na przełożonych i kolegów astronomów od 1972 do 1989 r. Naukowiec spotkał się z oficerami SB 81 razy.

 

Po wyjściu na jaw współpracy prof. Kusa z bezpieką, wielu pracowników i studentów stanęło po jego stronie. Studenci w specjalnym oświadczeniu wyrazili zrozumienie i zapewnili o pełnym zaufaniu do naukowca.

Ostatnio w mediach pojawiły się informacje, że oprócz profesorów Wolszczana i Kusa agentami SB byli dwaj inni toruńscy astronomowie – nestor radioastronomii prof. Stanisław Gorgolewski i prof. Andrzej Strobel.

Studia łatwe, mało przydatne

Studia łatwe, mało przydatne

Rz

W Polsce bez wielkich trudności można dostać się na studia, ale nie otwiera to drzwi do kariery. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na naukę za granicą. W rankingu brukselskiego ośrodka Lisbon Council nasz kraj zajął pierwsze miejsce pod względem dostępności uczelni wyższych. Jesteśmy jednak na szarym końcu, jeśli chodzi o efektywność nauczania, która przekłada się na szanse znalezienia pracy.


Śledztwo w sprawie losów absolwentów UJ

uj-godlo3

UJ będzie śledził kariery absolwentów

GW

Uniwersytet Jagielloński będzie śledził zawodowe losy wszystkich swoich absolwentów. Wyniki badań pomogą ustalić, które kierunki są najmniej przydatne, a które zapewniają atrakcyjną pracę. To pierwszy na taką skalę projekt w Polsce. 

Dziś nie ma danych o tym, w jakich zawodach młodzież kształci się niepotrzebnie, a w jakich braki wykształcenia są największe. Potwierdza to m.in. raport naukowców Uniwersytetu Warszawskiego „Czego (nie) uczą polskie szkoły? System edukacji a potrzeby rynku pracy w Polsce”. Brakuje profesjonalnych prognoz popytu na pracę, warszawscy wykładowcy sugerują: „Należy uruchomić system monitoringu sytuacji zawodowej absolwentów, żeby wiedzieć, jak modyfikować ofertę uczelni”. Wskazówek posłuchał krakowski UJ, który wdraża projekt „Losy absolwentów”.

W przyszłości wyniki badań mają posłużyć władzom uczelni do tworzenia nowych kierunków i redukowania oferty tych mniej potrzebnych.

Rektor jest jak kapitan

rektor-uw

źródło

Rektor jest jak kapitan

Forum Akademickie

Rozmowa z prof. Katarzyną Chałasińską−Macukow, rektor Uniwersytetu Warszawskiego,przewodniczącą Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich

Przygotowanie strategii rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego jest teraz najważniejszym zadaniem dla KRASP. Strategia zostanie opracowana wspólnie z Fundacją Rektorów Polskich. Bardzo byśmy chcieli, aby dokument naszego autorstwa został przyjęty w całości lub przynajmniej w części przez ministerstwo i Radę Ministrów. Dlatego już na poziomie opracowywania strategii będziemy ustalać stanowiska i szukać kompromisu. Nie widzę jednak powodu, byśmy musieli to robić w wielkim pośpiechu. Strategia jest opracowywana na lata. Potrzebujemy więc czasu na przygotowanie i poważną debatę.

Światowe standardy

Światowe standardy

Forum Akademickie

Większość reformatorów główny nacisk kładzie na przełamanie siły bezwładu korporacji naukowych, „broniących się” przed konkurencją młodych i rzucających pod nogi następców kłody opóźniające ich możliwości awansu. Do takich kłód zalicza się m.in. habilitację. Uważam, że rezygnacja z habilitacji w humanistyce oznaczałaby drastyczne obniżenie poziomu i inwazję niedouków, być może nawet inteligentnych i błyskotliwych, lecz niedostatecznie wyposażonych w wiedzę. Można argumentować, że wiedza ta i tak składowana jest na półkach i w dowolnej chwili da się po nią sięgnąć, ale przecież to nie to samo, co jej opanowanie i przyswojenie, a to właśnie w humanistyce jest najistotniejsze.

Jeszcze dalej w projekcie umieszczony jest inny ważny postulat: „Wprowadzenie obowiązku upublicznienia dorobku nauczycieli akademickich”. Jest to z pozoru sprawa marginalna, gdyż dzisiaj dorobek każdego uczonego można sobie „wyguglać” bądź w jakiś inny sposób się doń dokopać, ale jest rzeczą słuszną, by zarówno koleżanki i koledzy, jak przede wszystkim studentki i studenci, mogli się zorientować, z kim mają do czynienia. Kadra uczelniana nie powinna być anonimowa, co nie znaczy, że ktoś mający niewiele publikacji pozbawiony jest daru wybitnego dydaktyka. Co robić z takim osobnikiem – wysoko ocenianym przez młodzież i rzeczywiście ją inspirującym, jednakże niemogącym się wylegitymować drukowanym dorobkiem?

(Leszek Szaruga)

Za biedni na naukę?

bieda

Fundacja BIEDA

Za biedni na naukę?

Forum Akademickie

Gdy w kwietniu br. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego publikowało Projekt założeń reformy nauki i reformy szkolnictwa wyższego, z części dokumentu dotyczącej nauki powiało łagodnym optymizmem. Wśród wielu przedstawionych propozycji dało się zauważyć elementy, z których można by skonstruować zdecydowaną reformę tego sektora. Czy obecny pakiet przedstawionych do konsultacji pięciu ustaw reformujących naukę spełnia pokładane nadzieje? W mojej opinii odpowiedź nie jest jednoznaczna, widać, że propozycja jest kompromisem, wynikającym zarówno ze składu zespołów przygotowujących poszczególne ustawy, jak i z woli politycznej do przeprowadzenia reform.

Jak dzielić fundusze budżetowe? Kto i jak ma je przyznawać? Przedstawione w pakiecie reform propozycje brzmią zachęcająco. Naczelną zasadą mają się stać konkursy organizowane przez instytucje pozaministerialne oraz konkurencja. Podstawowe dotychczas fundusze na działalność statutową (DS) mają stanowić dotację bazową, zapewniającą „gotowość jednostek do podjęcia badań”. Gros środków będzie zaś rozdzielanych w formie konkursów dwojakiego rodzaju: sterowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju grantów „zamawianych” na tematy o bezpośrednim znaczeniu dla państwa oraz rozdzielanych przez nowo powstałe Narodowe Centrum Nauki grantów stricte naukowych. Pomysł dobry, skuteczność zależy od realizacji. W projektach ustaw niepokoi sposób kompletowania składu obu wymienionych instytucji. W żadnym z tych gremiów nie będzie osób pochodzących z wyboru. Więc niby wyprowadzamy decyzje z ministerstwa do centrów, ale to ministerstwo mianuje członków tych centrów. (…)

Prof. dr hab. Jerzy Szwed