Alma Mater ma swoje wino, ale nadal nie ma swojego Nobla

uj-godlo1

Alma Mater ma swoje wino

Rz

Uniwersytet Jagielloński zaprezentował dziś wino własnej produkcji. Nadano mu nazwę „Maius”. Nawiązuje ona do najstarszego gmachu uczelni — Collegium Maius. Wybrano ją w konkursie ogłoszonym przez rektora.

— Dołączamy do licznego grona uniwersytetów na świecie , które wytwarzają wino. Tylko, że my jesteśmy najodważniejsi: robimy to najdalej na wschód i północ — mówił rektor prof.Karol Musioł na oficjalnej prezentacji i degustacji nowego produktu uczelni. — Chcemy by wino służyło na zdrowie ludziom. Abyśmy zbliżyli się do śródziemnomorskiej cywilizacji picia wina — tłumaczył rektor.

Podczas degustacji podano białe wino w trzech odmianach: bianca, seyval blanc i jutrzenka. Ma ono orzeźwiający smak i głęboki aromat. Rektor ogłosił też powołanie 19-osobowej Kapituły Wina UJ z udziałem znanych profesorów i znawców wina. W gronie tym są m.in.aktor Marek Kondrat, kardynał Franciszek Macharski i guru polskich winiarzy Roman Myśliwiec.

Uczelniana winnica założona została w 2004 roku w Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym UJ w Łazach koło Bochni. Obsadzono wówczas winnymi krzewami 1 hektar ziemi, a potem następny. W przyszłym roku uprawy powiększą się do 5 hektarów. Dominują krzewy winorośli odmian wina białego. Szczepy do win czerwonych zajmują tylko jedną piątą upraw. Wynika to z warunków klimatycznych w Polsce: jesienią jest już mniej słońca i winogrona czerwone nie mają już czasu na dojrzewanie. 
Uniwersyteccy enolodzy eksperymentują z nowymi odmianami, które mogłyby się przyjąć w takich warunkach. Nawiązali też kontakty ze specjalistami z Francji, Niemiec i Austrii.

Na razie do uniwersyteckich piwnic trafiło niewiele butelek wina. Przeznaczone są na własne potrzeby uczelni. Dopiero w przyszłym roku winiarnia UJ dostarczy 5 tysięcy butelek .Wówczas wino „Maius” trafi też do sklepów.

Zostawmy szkoły w spokoju

Zostawmy szkoły w spokoju

Kurier Lubelski 

Z prof. Ryszardem Legutką, sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta RP, byłym ministrem oświaty, rozmawia Anna Gwozdowska.

Uważam, że jest coś niedobrego w tym, iż młodzież zdaje maturę w wieku lat 19 i 20 i korzysta równocześnie z przywilejów wieku dorosłego. Dlatego uznałem, że powinno zaczynać się naukę rok wcześniej. Prezydent też nie jest przeciwny samej idei.

W 1989 r. uznaliśmy, że szkoły prywatne są lepsze od państwowych. Od tego czasu powstało mnóstwo prywatnych uczelni. I co? Większość nowych szkół jest bardzo złych, a polski Harvard jakoś nie powstał. W szkolnictwie nie obowiązuje żadna uniwersalna doktryna. W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, tradycyjnie szkoły są w większości państwowe.

Reforma ministra Handkego miała być taką zmianą. W rzeczywistości mieliśmy w szkołach rewolucję, która spowodowała mnóstwo negatywnych konsekwencji. Twórcy reformy nie byli ich nawet świadomi.

Standardy nauczania muszą być wyższe. Szkoła jest ze swej istoty miejscem frustrującym. Są lepsi i gorsi uczniowie. Uważam, że nie można godzić się na politykę kapitulanctwa. To jest oczywiście politycznie kosztowne. Ten rząd i każdy inny stoi przed trudnym problemem, bo w gruncie rzeczy chodzi o to, aby przyznać się do tego, że do matury powinna przystępować znacznie mniejsza liczba uczniów.

Ocena dla rządu

 

kudrycka2

OCENA RZĄDU DONALDA TUSKA.Oto wszyscy ludzie premiera 

Dziennik  

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego – Barbara Kudrycka

prof. Michał Kleiber, prezes PAN, były minister nauki i informatyzacji: 
Było widać, że nie jest przygotowana do dyskusji o zniesieniu habilitacji. Obiecała zwiększenie pieniędzy w projekcie budżetu na przyszły rok. Dobrze, że dostrzega potrzebę wspierania najlepszych kierunków studiów i wprowadza zachęty dla maturzystów do podejmowania studiów w przyszłościowych zawodach. Plusem jest mówienie o konkurencyjności między instytucjami badawczymi i o wspomaganiu karier naukowych młodych ludzi. Niedobrze, że proponowane projekty nie bazują na precyzyjnej diagnozie sytuacji. Źle także się stało, że reforma realizowana jest w dwu etapach – ocena projektów ustaw o nauce jest niemożliwa bez znajomości założeń do reformy szkolnictwa wyższego (w tym dotyczących zatrudniania pracowników, systemu stopni naukowych).

prof. Andrzej Wiszniewski, były minister nauki:
Styl działania pani minister doprowadził do ostrego konfliktu minister z środowiskiem naukowym. Zgadzam się, że wiele należy zmienić w polskiej nauce, ale zasada była dotąd taka, że nie staraliśmy się konfliktować z naukowcami. Teraz nawet jeżeli pani minister wystąpi z rozsądnymi propozycjami, to środowisko będzie zjeżone. To wywołuje u mnie niechęć do jej działań. Środowisk naukowych nie buduje się zarządzeniami ministerialnymi. W działaniach  minister widać także brak uznania dla poczynań jej poprzedników. To również mi się nie podoba. Resort nauki był pod tym względem do tej pory wyjątkowy. Tu nigdy nie było walki politycznej. Teraz mam wrażenie, że to się zmieniło.