W Polsce matura tylko po polsku

źródło

W Polsce matura tylko po polsku

GW

„Czujemy się oszukani i mamy wrażenie, że nasza przyszłość leży w rękach ludzi, których nie interesuje poszerzanie perspektyw polskiej młodzieży” – napisali w liście do premiera rządu uczniowie XVII LO w Krakowie

W Krakowie klasy dwujęzyczne istnieją w trzech liceach: I (angielska), VI (angielska i hiszpańska) i XVII (francuska). Razem chodzi do nich około 200 uczniów. By znaleźć się w takim gronie, kandydaci przez sześć godzin tygodniowo szlifują język w dwujęzycznych gimnazjach lub na kursach w klasach wstępnych. W liceum uczą się części przedmiotów – biologia, matematyka, historia, geografia – w języku obcym. Potem jeden z tych przedmiotów zdają w języku obcym na maturze. Zdają też specjalnie przygotowany dla tych klas egzamin z języka. Przypomina on maturę z polskiego, tyle że po francusku, niemiecku, hiszpańsku czy angielsku.

Wysiłek opłaca się, bo otwiera drogę na uczelnie zagraniczne: Na mocy umów międzynarodowych kandydaci na studia z klas dwujęzycznych nie muszą na egzaminach udowadniać znajomości obcego języka.

System ten działał całkiem sprawnie przez 17 lat, aż obecne władze resortu oświaty postanowiły coś zmienić…
Od 2010 roku egzaminów maturalnych z dodatkowych przedmiotów w językach obcych nie będzie! ..

„Polska czeka na Nobla” – debata o polskiej nauce

„Polska czeka na Nobla” – debata o polskiej nauce

Polska -The Times – Gazeta Krakowska

Dyskusja o kondycji polskiej nauki przenosi się na szczęście z poziomu politycznego na poziom gorącej debaty przedstawicieli świata nauki i biznesu – takie opinie dominowały w kuluarach forum dyskusyjnego. Jego uczestnicy rozważali szanse Polski na zdobycie Nobla, szczególnie za osiągnięcia naukowe. Czy jest to możliwe? 

Na pozór wydaje się, że za kłopotami naszych naukowców stoją pieniądze, które uniemożliwiają im prowadzenie badań na odpowiednim poziomie. Rzeczywiście pod tym względem bardzo daleko nam do wiodących krajów Unii Europejskiej, nie mówiąc już o Japonii czy USA. Jednak, jak zaznaczyła prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, nakłady na polską naukę przewidziane w planie budżetu na rok przyszły znacząco wzrosną. Najistotniejsze jest to, że z tegorocznym budżetem kończy się okres równego dzielenia pieniędzy na wszystkie ośrodki naukowe. Dzięki takiemu rozwiązaniu promowane będą jedynie centra odnoszące najlepsze efekty zarówno na polu dydaktycznym, jak i naukowym.

Niestety nie umiemy się uczyć. Z roku na rok spada poziom posiadanych kompetencji wśród studentów pierwszego roku, zaznaczył ks. prof. Michał Heller. W jego opinii, opartej na blisko półwiecznym doświadczeniu dydaktycznym, aż 80 proc. studentów to analfabeci, od których wiele wymagać nie sposób. Wymagać, ale od decydentów, dydaktyków i naukowców należy zaś właściwej popularyzacji nauki, zachęcać do niej jak najmłodsze dzieci, spośród których z czasem może uda się wyszlifować prawdziwy diament w postaci wielkiego naukowca.

W Sejmie o finansach na naukę i szkolnictwo wyższe

Komisja chce dodatkowego miliarda na szkolnictwo wyższe

Rz

Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży zaakceptowała projekt budżetu na 2009 r. dla nauki i szkolnictwa wyższego. Posłowie chcą jednak, aby budżet szkolnictwa wyższego zwiększył się o miliard złotych kosztem jednej z rezerw celowych.

Posłowie i eksperci chwalili rząd za planowane podniesienie nakładów na naukę, chociaż zwracali uwagę, że nadal będą one niewystarczające.

———-

Sejmowa komisja edukacji chce dodatkowego miliarda na szkolnictwo wyższe

PAP -Nauka w Polsce

Obecna na posiedzeniu rektor Uniwersytetu Warszawskiego, przewodnicząca Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow powiedziała, że nie można wymagać od szkół wyższych podniesienia jakości i od tego uzależniać ewentualne podniesienie finansowania, kiedy uniwersytetom brakuje funduszy na podstawową działalność.

„Opowiadanie o tym, że są fundusze z Unii Europejskiej do wykorzystania jest dla nas trochę bajką. Bo jeśli nie będziemy w stanie finansować naszej kadry administracyjnej, pomocnicznej, adiunktów i doktorantów, nie będziemy mogli skonsumować tych środków” – argumentowała rektor. Oceniła też, że propozycje rządu zakładają zwiększenie finansowania za pomocą grantów, o które łatwiej ubiegać się przedstawicielom nauk ścisłych i technicznych. Tymczasem uczelnie mają też za zadanie rozwój nauk humanistycznych.