Ile nauki w nauce

Ile nauki w nauce

Sprawy Nauki , Wydanie: 2008 /10 

prof. Wiesław Sztumski:Postępujące upragmatycznienie nauki pozbawia ją cnoty obiektywizmu i prawdy, a z naukowców czyni pariasów lub marionetki w rękach wszechwładnych elit finansowych i politycznych.

W wyniku akceleracji tempa życia, w ciągu bardzo krótkiego czasu dokonała się istotna zmiana funkcji realizowanych przez naukę. Okazało się, że jej najważniejszym celem nie jest dochodzenie do prawdy ani odkrywanie jej, ale dostarczanie rozwiązań praktycznych, nawet, gdyby wymagałoby to odwoływania się do kłamstwa. (Typowym przykładem w Polsce są badania pseudonaukowego Instytutu Pamięci Narodowej). Tym samym, tyle jest jeszcze nauki w „nauce”, ile jest w niej prawdy pojmowanej w sensie klasycznym, a stopień naukowości nauki wyznacza stosunek półprawd i kłamstw do prawdy. Postępujące upragmatycznienie nauki pozbawia ją cnoty obiektywizmu i prawdy, a z naukowców czyni pariasów lub marionetki w rękach wszechwładnych elit finansowych i politycznych, pozostających w bałwochwalczej służbie bogowi Mammonowi.

Markowanie szkół wyższych

Kudrycka: Najważniejsza jest marka szkoły

Dziennik

Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym ma skończyć z procederem, opisanym przez DZIENNIK, gdy absolwenci kiepskich uczelni prywatnych dostają się dzięki wyższym ocenom na studia magisterskie. Według minister Barbary Kudryckiej nowe prawo nakaże uczelniom, by przyjmując na studia magisterskie brały pod uwagę także renomę szkoły, z której przychodzą studenci.

Zaczniemy od takich prostych kroków jak wprowadzenie obok symbolu Orła na dyplomach, także symbolu szkoły. Będzie wówczas jasne i mocno wyeksponowane jaką uczelnię skończył absolwent. Ale ważniejszy jest nasz plan finansowego wzmacniania tych uczelni, które rzeczywiście reprezentują wysoki poziom naukowy. To ma realizować nasz plan wyodrębnienia KNOW–ów, czyli Krajowych Naukowych Ośrodków Wiodących, takich flagowych uczelni i wydziałów, które prezentują najwyższą jakość. KNOW–ami mają być uczelnie tak publiczne jak i prywatne, które prowadzą badania naukowe na wysokim poziomie. Takie uczelnie będziemy dodatkowo wspierać finansowo, a to pozwoli odsiać te szkoły wyższe które działają jak szkoły średnie i prowadzą wyłącznie działalność dydaktyczną. Przecież bez badań naukowych nie może być też dobrego nauczania.

———–

Będzie reforma szkół wyższych

Dziennik

Szykują się rewolucyjne zmiany. Nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym zwiększy kompetencje Państwowej Komisji Akredytacyjnej, organu przyznającego licencje na prowadzenie szkoły wyższej. PKA będzie mogła zapraszać do siebie studentów poszczególnych uczelni i przepytywać na temat warunków nauczania. Dziś szkoły wyższe muszą wykazać tylko, że posiadają zaplecze, kadrę naukową i programy. W przyszłości resort zbada również ich osiągnięcia, a nawet policzy procent byłych studentów prowadzących działalność naukową.

Ukrócony ma być też handel dyplomami: studenci mniej wymagających, ale płatnych uczelni prywatnych uzyskują wyższe średnie ocen niż studiujący na uczelniach państwowych i dlatego łatwiej im po uzyskaniu licencjatu dostać się na studia magisterskie, na które obowiązuje konkurs dyplomów.

Najważniejszy jest nasz plan finansowego wzmacniania tych uczelni, które rzeczywiście reprezentują wysoki poziom naukowy. To ma realizować nasz pomysł wyodrębnienia KNOW-ów, czyli Krajowych Naukowych Ośrodków Wiodących, takich flagowych uczelni i wydziałów, które prezentują najwyższą jakość. KNOW-ami mają być uczelnie tak publiczne, jak i prywatne, które prowadzą badania naukowe na wysokim poziomie. Takie uczelnie będziemy dodatkowo wspierać finansowo, a to pozwoli odsiać te szkoły wyższe, które działają jak szkoły średnie i prowadzą wyłącznie działalność dydaktyczną.