SKANDAL! CENZURA POLITYCZNA W DZIENNIKU.PL

SKANDAL! CENZURA POLITYCZNA W DZIENNIKU.PL

Nowy wydawca internetowego wydania „Dziennika”, Marta Bratkowska, zabroniła pracownikom cytowania „Gazety Polskiej”, „SuperExpressu” i „Faktu”. – To polityczna decyzja. „Dziennik” coraz bardziej przypomina gadzinówkę PO – mówi jeden z dziennikarzy portalu.

Bratkowska poleciła w ubiegłym tygodniu swojemu zastępcy, Rafałowi Drzewieckiemu, wysłać e-mail do pracowników. Zakazała w nim cytowania w leadach, tytułach i nadtytułach nazw wymienionych gazet. Oznacza to, że w treściach, które ukazują się na wyświetlającej się głównej stronie internetowej dziennika.pl, nie pojawi się źródło informacji pochodzących z „Gazety Polskiej”, „Faktu” i „SuperExpressu”. 
Nie zacytują „Gazety Polskiej” 

– Tak, poleciłam wysłać takiego maila Rafałowi Drzewieckiemu – przyznaje w rozmowie z Niezalezna.pl Bratkowska. – Chodzi o to, by w pierwszych trzech linijkach leadu była informacja, o co chodzi w artykule, a nie skąd jest ta wiedza – tłumaczy.