Obserwatorium esbecji

źródło

„Lange”, „Dux”, „Kosmos” i inni

Nowości, 26 Września 2008

W toruńskim Centrum Astronomii wrze. Z akt dotyczących agenturalnej przeszłości prof. Aleksandra Wolszczana wynika, że w środowisku toruńskich astronomów działało jeszcze pięciu innych tajnych współpracowników SB.

TW „Dux”, TW „Orion”, TW „Kosmos” (lub „Cosmos”), TW „Omega”, TW „Profesor”. Te pięć pseudonimów z mniejszą lub większą regularnością przewija się w aktach dotyczących profesora Wolszczana, które znajdują się w bydgoskiej delegaturze Instytutu Pamięci Narodowej. W liczącej ponad 300 stron dokumentacji figuruje dodatkowo kilka tak zwanych kontaktów operacyjnych (forma współpracy z SB różniąca się od TW tylko drobnymi niuansami, m.in., brakiem wymogu złożenia pisemnego zobowiązania. Jako KO działali często członkowie PZPR, których oficjalnie można było werbować jedynie za zgodą władz wojewódzkich partii).

Dux” i „Profesor” o „Lange”

Donosił jednak nie tylko TW „Lange”, donoszono również na niego. TW ukrywający się pod pseudonimem „Dux” w raporcie z października 1978 r. tak opisywał relacje Wolszczana i Gorgolewskiego: „Byłem świadkiem rozmowy, w której S. Gorgolewski powiedział o Aleksandrze Wolszczanie: – Należy do osób, które robią tylko to, co przynosi im osobiste zadowolenie i korzyści. Unika pracy społecznej. Pracuje głównie w Toruniu z dala od Zakładu Radioastronomii, uważa przyjazdy do Piwnic za durne i bezsensowne. Nastawiony jest na zbieranie materiałów za granicą. Uważa, że mało zarabia, że tylko dzięki wyjazdom może się podnieść finansowo”.

Inny agent – TW „Profesor” – tak scharakteryzował Wolszczana podczas jednej z rozmów z esbekiem: „Człowiek zafascynowany Zachodem, pracę naukową w kraju traktował jako okres kwarantanny przed następnym wyjazdem”.

Jedna odpowiedź

  1. To była cena sukcesu?
    http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=912&NrSection=1&NrArticle=114221
    Nowości, , Czwartek, 18 Września 2008

    W stanie wojennym bez przeszkód wyjechał na ZachódNie brakuje opinii, że przebieg kariery naukowej prof. Aleksander Wolszczan w czasach PRL zawdzięczał kontaktom z SB.

    – Bełkot jakiegoś ubeka – ocenia początkowo artykuł w „Gazecie Polskiej” prof. Andrzej Kus. – Konfabulacje i stek bzdur. Nie daje się tego czytać. Wolszczan był zagorzałym przeciwnikiem komunistycznego systemu. To niemożliwe, żeby człowiek tak się kamuflował.

    Po oświadczeniu rektora UMK, prof. Andrzeja Radzimińskiego, prof. Andrzej Kus inaczej patrzy na sprawę. – Jeśli jego agenturalność jest faktem, to uznaję to za cenę, jaką musiał zapłacić za swój sukces – mówi. – Gdyby stawiał się bezpiece, nie byłoby Wolszczana.- Podejrzewaliśmy coś – mówi jeden z naukowców Centrum Astronomii UMK, który zgadza się rozmawiać tylko anonimowo. – Wszyscy się dziwili, gdy w stanie wojennym jako jedyny dostał pozwolenie na wyjazd do Bonn. Kto w marcu 1982 roku wyjeżdżał na Zachód?

    Prof. Aleksander Wolszczan po odkryciu pierwszego pozasłonecznego układu planetarnego stał się wręcz gwiazdą. Powstał o nim film dokumentalny „Aleksander Wolszczan – gwiazdor”.

    W 2003 roku odsłonił swoją katarzynkę w Piernikowej Alei Gwiazd przed Dworem Artusa. Był pomysł, by uczynić go twarzą Kosmopolis, czyli kampanii promującej Toruń.
    Prof. Aleksander Wolszczan to nie pierwszy ujawniony tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa w toruńskim środowisku akademickim. Wcześniej byli to, między innymi, profesorowie Jerzy Śliwiński, Błażej Wierzbowski i Janusz Kryszak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: