Śmierć naukowcom


Large Hadron Collider -źrodło
Śmierć naukowcom\
tvn.24
Naukowcy pracujący przy największym na świecie eksperymencie fizycznym, dostają błagania i … pogróżki. Dlaczego? Bo wielu ludzi boi się, że Large Hadron Collider zniszczy naszą planetę.
Czy świat się skończy, zobaczymy dopiero 10 września, bo na ten dzień zaplanowano uruchomienie eksperymentu. Niektórzy teoretycy uważają, że eksperyment z cząsteczkami może doprowadzić do powstania czarnych dziur, zagrażających naszej planecie. Naukowcy zapewniają jednak, że doświadczenia fizyków z użyciem największego na świecie akceleratora niczym nie grozi. Nawet jeśli dojdzie do powstania mikroskopijnych czarnych dziur, to ich życie będzie bardzo krótkie.
A całkiem serio, niektórzy naprawdę mają obawy i starają się nie dopuścić do zniszczenia Ziemi przez Large Hadron Collider.

MNiSW: Powinna powstać polsko-słowacka komisja ds. habilitacji


MNiSW: Powinna powstać polsko-słowacka komisja ds. habilitacji
PAP-NAUKA w Polsce
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) zwróciło się do rządu Słowacji o powołanie wspólnej komisji, która sprawdzi czy polscy naukowcy zdobywają dyplomy słowackich uczelni zgodnie z międzynarodowymi standardami. Jak poinformował rzecznik MNiSW Bartosz Loba, komisja ma zająć się m.in. opisanymi przez „Dziennik” licznymi przypadkami uzyskiwania przez polskich naukowców tytułu doktora habilitowanego na Katolickim Uniwersytecie w Rużomberku. Gazeta poinformowała, że wymagania są tam niższe niż na polskich uczelniach i dlatego Polacy często z tej możliwości korzystają.
Według resortu nauki, podpisując umowę, Polska i Słowacja uznały, że kształcenie na uczelniach w obu krajach jest na takim samym poziomie. Jednak, jeśli okaże się, że niektóre uczelnie nie spełniają standardów, to do umowy powinny być wprowadzone zastrzeżenia. Stąd pomysł utworzenia komisji.

„Z całą pewnością wszelkie aspekty umowy, związane z wątpliwościami, dotyczącymi zdobywania tytułów naukowych, bronienia prac czy jakości kształcenia zagranicą staną się przedmiotem obrad i ocen komisji” – zapewniła minister nauki Barbara Kudrycka.

Einstein nie miałby żadnych szans

Hamujące przyspieszenie
Niezależna Gazeta Polska nr.9, 2008

„Gdyby Albert Einstein żył w dzisiejszych czasach, nie zostałby największym fizykiem wszech czasów. Nie pozwoliłby mu na to system edukacyjny.
Sytuacja w dzisiejszych czasach nie do pomyślenia by rektor wyższej uczelni przyjął na studia ucznia, który nie zdał egzaminu. Polecił mu uzupełnić wiedzę w określonej szkole średniej, zainteresował się losem utalentowanego, narwanego szesnastolatka

Sukces w szkole

Czy jest jedna pewna recepta na sukces szkolny? Według pracowników Instytutu Rozwoju Dziecka założonego na Uniwersytecie w Yale przynajmniej
połowy kłopotów szkolnych udałoby się uniknąć. gdyby dzieci zaczynały naukę wtedy, kiedy są do tego gotowe. I nie ma z tym nic wspó1nego wiek biologiczny ani iloraz inteligencji, ale dojrzałość dziecka…
Alicja Dubniewicz

Agresja w szkołach

Połowa uczniów w szkołach spotyka się z agresją

Polska

„Opublikowany wczoraj raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia wątpliwości, że najpoważniejszym problemem polskich szkół jest agresja. Ale nie tylko. Szybko rośnie też liczba uczniów palących papierosy i wagarowiczów.

Raport na temat patologii w szkołach obejmuje dwa lata szkolne – 2005/2006 oraz 2006/2007. Kontrolerzy NIK wzięli pod lupę 22 szkoły publiczne różnych typów z pięciu województw. Uczęszcza do nich w sumie 10 tys. uczniów. – W każdej placówce stwierdzono występowanie zjawisk patologicznych – przyznaje wiceprezes NIK Józef Górny.

Co kontrolerzy uznawali za patologię? Agresję wobec kolegów i nauczycieli, wandalizm, kradzieże, włamania, palenie papierosów, picie alkoholu, zażywanie narkotyków i prostytucję. Okazało się, że aż 11 proc. młodzieży z kontrolowanych szkół, czyli ponad tysiąc młodych ludzi, miało na sumieniu któryś z tych występków.

NIK stwierdziła też, że w ciągu dwóch lat o 15 proc. wzrosła liczba uczniów palących papierosy. Natomiast wagarowiczów w 2007 roku było o 12 proc. więcej niż w 2005. Jedyne optymistyczne dane dotyczą kontaktu z alkoholem i narkotykami. Liczba przypadków zażywania narkotyków przez uczniów spadła o 2 proc., a picia alkoholu o 3 proc.

Profesor Janusz Czapiński, psycholog społeczny, który przygotował dla dziennika „Polska” raport „Szkoła bez przemocy”, uważa, że skala problemów ujawnionych przez NIK może być jeszcze większa. Kontrolerzy Izby bazowali tylko na dokumentacji szkolnej. – To nie jest dobra metoda. „
Raport NIK – PRZECIWDZIAŁANIE ZJAWISKOM PATOLOGII W SZKOŁACH I PLACÓWKACH OŚWIATOWYCH

Habilitacje będą według innych zasad

Habilitacje będą według innych zasad
Dziennik
„Ministerstwo w przygotowywanej reformie chce wprowadzić zasadę oceny jakości kształcenia na podstawie krajowej struktury kwalifikacji. Kiedy zacznie obowiązywać, wówczas będziemy oceniali kierunki studiów na podstawie uzyskanej wiedzy przez studentów, a nie liczby zatrudnionych pracowników. Chcemy też tak zmienić system szkolnictwa wyższego, by nie liczba pracowników, lecz jakość dydaktyki i badań naukowych decydowały o stopniu finansowania – mówi DZIENNIKOWI minister nauki, Barbara Kudrycka.

Czy w sprawie już uzyskanych habilitacji, ale budzących zastrzeżenia nic się już nie da zrobić?

Niestety nie. Mamy tu do czynienia z prawami nabytymi, a prawo nie działa wstecz. Natomiast chcemy opracować strategię, która w przyszłości pozwoli nam na to, aby uczelnie polskie zainteresować zatrudnianiem dobrych naukowców, także z zagranicy. Choć z tym też mamy pewien problem. Otóż jeśli uczelnia chce zatrudnić wybitnego profesora z zagranicy, musi przeprowadzić nostryfikację jego dyplomu, tymczasem zdarza się, że ci profesorowie nie chcą się poddać polskiej procedurze nostryfikacji. Taka sytuacja ma miejsce choćby w Poznaniu, gdzie znany profesor z Niemiec, o którego stara się tamtejsza uczelnia, odmówił poddania się nostryfikacji. Najwybitniejsi uczeni, mając wiele ofert z różnych krajów europejskich, wybierają te, w których nie muszą się nostryfikować. I na tym traci Polska.”
——————————-
Musimy zmienić prawo
„KLARA KLINGER: Czy słyszał pan o tym, że na Słowacji można w ekspresowym tempie zrobić habilitację?
TADEUSZ LUTY: Tak, słyszałem. Ten proceder zaczął się ponad sześć lat temu, kiedy niektórzy fizycy i inni przedstawiciele nauk ścisłych „uciekali” ze swoimi pracami z macierzystych uczelni i starali się o stopnie naukowe na Białorusi. To było dość powszechne zjawisko, szczególnie na uczelniach z miejscowości przy wschodniej granicy. Formalnie te stopnie były uznawane, bo Polska miała wtedy podpisaną w tej sprawie umowę z Białorusią ostatnio na szczęście zmodyfikowaną. Potem ten proceder ustał przede wszystkim na skutek sprzeciwu samego środowiska naukowego. Natomiast to, co teraz się dzieje w zakresie nauk humanistycznych, jest powtórzeniem wcześniejszej sytuacji.”
———
RENATA KIM: Dlaczego zrobiła pani habilitację na Słowacji, a nie w Polsce?
Doktor N.: Ponieważ tam są jasne kryteria, które trzeba spełnić, jeżeli chce się rozpocząć procedurę habilitacyjną. Jeżeli więc jestem w stanie je spełnić i uważam, że jest to zgodne z moim etosem badacza naukowego, to jadę i robię habilitację na Słowacji. Nie kupuję tytułu, jest to efekt całej mojej pracy w dziedzinie humanistyki.
—–
też: Fabrykowanie profesorów