Studia za tysiąc złotych ( miesięcznie!)


Po tysiąc złotych na zachętę
Rz 22.08.2008
Ministerstwo Nauki ogłosiło listę uczelni, których studenci dostaną specjalne stypendium zachęcające do studiów technicznych
Pieniądze, miesięcznie ok. 1 tys. złotych, dostanie m.in. 30 studentów Politechniki Warszawskiej spośród tych, którzy dostali się na biotechnologię, i tyle samo przyszłych matematyków z Akademii Pedagogicznej im. KEN w Krakowie. Uczelnie te znalazły się na liście 47 szkół wyższych, które zostaną dofinansowane przez Ministerstwo Nauki w ramach programu wspierania kierunków studiów ważnych dla gospodarki.
Za takie resort uznał: inżynierię biomedyczną, mechatronikę, budownictwo, inżynierię środowiska, energetykę, elektrotechnikę, mechanikę i budowę maszyn, automatykę i robotykę, matematykę, biotechnologię medyczną i rolniczą.
– To dopiero pilotaż programu, który zaplanowaliśmy do 2013 r. Liczymy, że do tego czasu liczba studentów na kierunkach zamawianych wzrośnie o prawie 21 tys. – mówi minister Kudrycka. – Na rynku brakuje inżynierów, konstruktorów, technologów medycznych. Dzięki funduszom unijnym liczymy, że więcej studentów będzie starało się dostać na kierunki politechniczne niż na społeczne i humanistyczne.
————–
Uczelnie dla gospodarki
Lista uczelni w programie Kierunki zamawiane
Lista uczelni dofinansowanych w poddziałaniu 4.1.1
Rozwój potencjału dydaktycznego uczelni

Komentarze 3

  1. Doczekaliśmy sie więc „konkretów”. Jak przypuszczałem, świadczą one o niekompetencji Ministerstwa. Przykładowo, w liście kierunków, które mają być zamawiane, znajdują się „informatyka przemysłowa” oraz „technologia informacyjna w elektrotechnice” (WSZ w Kaliszu). Po pierwsze w rozporządzeniu Ministra na temat kierunków studiów takowych kierunków nie ma. Po drugie, jeśli ministerstwu naprawdę chodzi o wykształcenie dobrych specjalistów, to wybór WSZ-ów w tym celu nie jest najrozsądniejszy. Poziom kształcenia nie jest tam wysoki. Po trzecie, nie jest prawdą informacja w artykule, że „uczelnie zwiększyły nabór na „zamawiane” kierunki o te 2350 osób”. Takie było założenie programu, ale w sytuacji, gdy wyniki konkursu zostały wstępnie ogłoszone juz grubo PO rekrutacji (i poltora miesiąca po obiecanym terminie), trudno było cokolwiek zwiększać, gdy nie wiadomo było, czy dana uczelnia dostanie środki na zamawiane kierunki.
    Całość, jak zwykle, robi wrażenie partyzantki i działania na pokaz, aby tylko wykorzystać pieniądze unijne, nieważne z sensem czy bez. Pewien pozytywny efekt propagandowy może to mieć, ale będzie on niewspólmierny do oczekiwań. Poza tym, nadal nie ma konkretnych ostatecznych zasad wypłacania tych pieniędzy oraz umów między ministerstwem a uczelniami.
    Aha, jeszcze jedna ciekawa pozycja: Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania w Warszawie dostała pieniądze na zamawiany kierunek „budownictwo” ze specjalnością: „energooszczędne technologie w budownictwie”. Ciekawe, czy „budownictwo” wchodzi w zakres „ekologii” czy „zarządzania” ? Ale nazwę ta wyższa uczelnia ma z pewnością „rynkową”.

  2. Opłacalne trudne kierunki
    http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-60030.html
    „Wśród lubelskich szkół wyższych na pieniądze mogą liczyć studenci: Politechniki Lubelskiej (na kierunkach elektrotechnika i inżynieria środowiska), UMCS (matematyka) oraz Uniwersytetu Przyrodniczego (biotechnologia). W sumie pomoc finansowa trafi do 150 żaków studiujących w Lublinie. Pieniądze są niemałe. Każda wytypowana osoba będzie dostawać po 1 tys. zł przez dziewięć miesięcy. Prawo do otrzymania pomocy mają żacy pierwszego, drugiego i trzeciego roku.

    – Na pierwszym roku o przydzieleniu wsparcia zadecyduje średnia ocen ze świadectwa maturalnego. Na kolejnych latach decydujące będą wyniki z egzaminów – tłumaczyła Iwona Czajkowska-Deneka, rzeczniczka prasowa Politechniki Lubelskiej.”

  3. Włącznie w ten proces tych pseudonaukowych tworów , bedących efektem politycznego komporomisu jakim są PWSZ – ty to nieporozumienie . Znam kilka od środka . W tym b.dobrze jedną która coś tu dostała. To fatalne nieporozumienie. Jakość kadry – fatalna. Tu zastosowano urawniłowkę: aby każdy był zadowolony. Troche byłe AR, trochę Univ. , trochę PWSZ-ty, trochę prywatne. Pierwej – ewaluacja kadry , potem sprzętu, apotem kasa. Przecież na niektórych PWSZ , świeżo upieczeni doktorzy to nawet niewiedzą, co to Lista Filadelfijska. Jakie publikacje mają chłopcy z PWSZ z Listy ? Poważnie, osobiście znam 2 takie przypadki. Musiałem człowiekowi wyłuszczać o co chodzi. Powinni dostać najlepsi , żeby pokazać ,że liczy się dorobek , a tu jak zwykle . Ręce opadają.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

<span>%d</span> blogerów lubi to: