Królestwa nepotyzmu

Zatrudniają rodzinę i przyjaciół

KRUS, czyli kasa znajomych prezesa
Dziennik, 17,07.2008
„Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego działa jak rodzinny folwark. Za rządów prezesa Romana Kwaśnickiego karierę robią tam jego przyjaciółka, jej brat i konkubina brata. Jak ustalił DZIENNIK, pod jego skrzydłami kwitnie w KRUS nepotyzm na niebywałą skalę. To przystań dla rodzin i pociotków urzędników związanych z PSL. Za państwowe pieniądze jeżdżą oni ze swoimi bliskimi po Polsce i za granicę.”
„Księstwo KRUS” – praca dla syna, córki, kochanki…
===========================================

źródło

A królestwa uczelniane też rosną w siłę i żyją dostaniej (ale jakoś brak artykułow na pierwszych stronach gazet wysokonakladowych), a rektorzy jakby tyłem odwróceni od problemu:

Nepotyzm na UKW:tata promował magisterkę córki

Olsztyńska uczelnia jest bardzo rodzinna

Polskie uczelnie chorują na nepotyzm

Werbunek naukowców


źródło
Rektor uniwersytetu werbuje za granicą
GW 16.07.2008
„Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego Leszek Pacholski pojechał do Akwizgranu, informatycznego zagłębia Europy, by zachęcać młodych naukowców do pracy we Wrocławiu. Czy to zapowiedź końca wielkiej emigracji mózgów? ..Na uniwersytecie we Wrocławiu już pracują naukowcy, którzy wrócili do Polski, i cudzoziemcy, którzy zdecydowali się kontynuować u nas swoje kariery. Do tej pory kierunek był odwrotny: najbardziej utalentowani doktoranci wyjeżdżali na Zachód – po lepsze pensje i warunki pracy. Wrocławska biotechnologia traciła w ten sposób blisko połowę młodej kadry. W Krakowie jest jeszcze gorzej: wyjechało aż 80 proc. doktorantów.”
Komentarz Jerzego Sawki
„Najlepszą obroną jest atak. Profesor Leszek Pacholski doskonale to rozumie i rusza w świat, by szukać najlepszych ludzi do najlepszego Instytutu Informatyki na wschód od Renu. Taką ma wizję, wierzy w nią i – jak widać – realizuje. Tym samym pokazuje sposób, w jaki można pozyskiwać/odzyskiwać młode kadry naukowców, które wyjechały na Zachód. Nie tylko Polaków, także obcokrajowców. Tą drogą mogą pójść inni szefowie instytutów naukowych. Ale trzeba mieć pomysł, w który się mocno wierzy, i odwagę. Nie wolno traktować wybitnie zdolnych pracowników jak potencjalnych konkurentów. To może zrobić człowiek, który zna swoją wartość, więc się nie boi.
Profesor Pacholski jest pierwszy. Kto następny?”

Naruszanie zasad dobrej praktyki naukowej


List w sprawie naruszania zasad dobrej praktyki naukowej
Strona MNiSW,15 lipca 2008 r.
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wystosował list w sprawie naruszania zasad dobrej praktyki naukowej przy stosowaniu bibliometrycznego wskaźnika impact factor do oceny dorobku jednostek naukowych.

Kontakt z książką


Polacy czytają niewiele, ale coraz więcej z nich ma w domu książki
PAP – Nauka w Polsce, 2008-07-16
„W większości (86 proc.) polskich domów są książki. Od lat 70. odsetek rodzin, które nie posiadają książek, zmniejszył się trzykrotnie – wynika z sondażu TNS OBOP. Najwięcej książek kupują osoby z wyższym wykształceniem. 86 proc. ankietowanych odpowiedziało, że w ich domach są książki inne niż szkolne podręczniki. 14 proc., że książek w domu nie ma. Autorzy sondażu zastrzegają jednak, że część ankietowanych celowo nie przyznała się, że nie posiada książek, żeby poprawić swój wizerunek. Oznacza to, że posiadanie książek uznawane jest za nobilitujące.”

Po maturze do Oksfordu


Po maturze do Oksfordu
Dziennik Polski, 15.07.2008
„Coraz więcej Małopolan wybiera studia za granicą. Zachodnie uczelnie kuszą niskimi opłatami za studia i praktykami w renomowanych firmach.
Zachodnie uniwersytety zabiegają o polskich maturzystów. Kuszą niskimi opłatami za studia i praktykami w renomowanych firmach. Aby wyjechać, wystarczy mieć trzy tysiące funtów w kieszeni, dyplom matury międzynarodowej i znać język obcy. Coraz więcej Małopolan decyduje się na studiowanie za granicą”

Wielka reforma edukacji


Czego się Jaś nauczy w szkole
„Rz” 15.07.2008
„Małe dzieci mają się na lekcjach nauczyć wartości, na których wpajanie nie mają czasu rodzice
Ministerstwo Edukacji ogłosiło projekt podstawy programowej, według której nauczyciele będą prowadzić lekcje od września 2009 r. Wiadomo już, czego w pierwszych klasach uczyć będą się sześcioletnie dzieci, które pierwszy raz pójdą do podstawówek.
Minister Katarzyna Hall zapewnia, że pierwsze lata podstawówki będą przypominały przedszkole. Jednak niektórzy eksperci alarmują, że wymagania wobec sześciolatków będą zbyt duże. – W pierwszych latach nauki miał być czas na zabawę. Nowa podstawa programowa tego nie gwarantuje. Każe dziecku już w pierwszej klasie poznać wszystkie litery. W Danii dopiero od ośmiolatka wymaga się czytania i pisania. W Holandii lekcje najmłodszych zaczynają się godzinną zabawą – mówi Dorota Dziamska, nauczycielka.
Rz: Uczeń po pierwszej klasie ma mieć rozeznanie, że pieniądze otrzymuje się za pracę, ma więc dostosowywać swe oczekiwania do realiów ekonomicznych rodziny. Czemu ma się o tym uczyć?
prof. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska: Wymagania, jakie znalazły się w podstawie programowej, zostały sprawdzone w pracy z dziećmi. I, niestety, smutne jest to, że wiele starszych przedszkolaków nie wiąże pracy z zapłatą. Twierdzą, że pieniądze bierze się ze ściany, czytaj z bankomatu….
Rz:Nowość to etyka dla najmłodszych.
Nazywamy to etyką, ale to są prawdy, które każdy uznaje. Chodzi o to, żeby od najmłodszych lat uczyć, co jest dobre, a co złe, że trzeba się powstrzymać od czynienia zła, niszczenia, że trzeba patrzeć, czy zaspokojenie własnych potrzeb nie odbywa się kosztem innych. To żenujące, że młodzi nie ustępują dziś starszym miejsca w autobusie, że rzadko kiedy komuś pomogą, że krzyczą i hałasują, nie bacząc, że to przeszkadza innym..”

M.Kula: Szkoła, nasza sprawa
Polska, 15.07.2008
MEN szykuje kolejną wielką reformę edukacji. Jest szansa, by edukacja stała się prawdziwie narodową sprawą. Dziennik „Polska” rozpoczyna cykl publikacji o ministerialnych planach.
Uruchamiamy internetowe forum dla czytelników –
http://polskatimes.pl/forum/188,.html
I zachęcamy: dyskutujcie o edukacji!

Profesor Bronisław Geremek


Prof. Geremek zginął w wypadku samochodowym
PAP – Nauka w Polsce, 2008-07-14

Symbol demokratycznej opozycji
„Rz”14.07.2008

Polska bez Profesora.Wirtuoz politycznych ćwierćtonów
Dziennik, 14.07.2008

Europa żegna Profesora.Niezwykły człowiek i zwykła śmierć
Dziennik, 14.07.2008

Odszedł człowiek bez reszty oddany polskiej racji stanu

Świat wspomina zmarłego Bronisława Geremka
tvn.24

BRONISŁAW GEREMEK NIE ŻYJE
niezalezna.pl

Bronisław Geremek nie żyje
Tygodnik Powszechny,14.07.2008

Bronisław Geremek

Cytat – o głupocie

„Jeśli się tak dobrze rozejrzeć wokoło — ludzie wszyscy razem są głupi”

(inskrypcja na glinianej tabliczce, znalezionej przez archeo­logów w ruinach Babilonu – http://www.polonica.net/rzeczpospolita_klamcow_2.htm

Cytat – Profesoria

Żeby zostać profesorem, trzeba być mile widzianym wśród profesorów”.
Rafał Ziemkiewicz

Uwagi o kondycji nauki polskiej


źródło

Uwagi o kondycji nauki polskiej
Diametros nr 16 (czerwiec 2008): 105 – 114
Jan Woleński
„Zobaczmy zatem, jak wyglądają te sprawy w naszym modelu kariery naukowej.Nie będę zajmował się eliminacją nieudaczników. Była zresztą o tym mowa. W jaki sposób promować najlepszych? Niestety u nas działa efekt „długiej rury”. Polega on na tym, by jeszcze raz powtórzyć, że dostatecznie długie oczekiwanie zapewnia zostanie profesorem, statystycznie każdemu, kto jest wystarczająco cierpliwy. W ten sposób mamy prawdziwą inflację profesorów tytularnych, podobnie uczelnianych. Chociaż nie jest tak, że profesorowie są najlepsi, ale tytuł czy stanowisko sugerują domniemanie wysokich kompetencji profesjonalnych.
Jeśli jednak w wielu instytutach udział profesorów tytularnych lub uczelnianych, w całości kadry wynosi jedną czwartą czy nawet jedną trzecią całej kadry, to proporcje statystyczne zostają zdecydowanie zachwiane. I jest tak, jak w obiegu pieniężnym. Inflacja profesorów powoduje obniżenie ich wartości. Działa także coś w rodzaju prawa Greshama-Kopernika, mianowicie gorsi profesorowie wypierają lepszych. Powód jest bardzo prosty. Coraz więcej osób robi habilitację, ponieważ
to daje stabilizację zatrudnienia na uczelni i ciśnienie na objęcie stanowisk profesorskich jest coraz większe. Niezależnie od tego, masowość uzyskanych habilitacji powoduje zjawiska inflacyjne także i w populacji doktorów habilitowanych. Jest to także efekt wielkości instytutów w polskich placówkach akademickich.”