Karanie uczciwości na uczelniach


źródło
Akademicka kara za szczerość
GW.22.07.2008
„Naukowiec olsztyńskiego uniwersytetu o mały włos nie dostał nagany za to, że odmówił prowadzenia zajęć z przedmiotu, do którego – jak tłumaczy – nie ma kwalifikacji .
Komisja dyscyplinarna prowadzi postępowanie wobec dr. inż. Jerzego Adomasa z katedry ochrony powietrza i toksykologii środowiska na wydziale kształtowania środowiska i rolnictwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Odważny, bo powiedział wprost
– To chyba pierwszy przypadek, gdy ktoś miał odwagę powiedzieć głośno, że z braku kwalifikacji odmawia prowadzenia zajęć dydaktycznych ze studentami – mówi nam anonimowo pracownik uniwersytetu. – Kiedyś nikogo nie dziwiło, że zootechnika przyjmowano na stanowisko biologa, choć nie miał żadnego dorobku naukowego.
Wnioskowałem o najniższą z możliwych kar: naganę bez wpisywania jej do akt – mówi Zbigniew Endler. – Kodeks pracy mówi, że pracownik ma obowiązek wykonywania poleceń służbowych. Tylko ze względów prawnych i etycznych może odmówić przełożonemu. Wnioskując o naganę, wziąłem pod uwagę okoliczności łagodzące, że tematyka dotychczasowych badań dr. Adomasa tylko szczątkowo pokrywa się z przedmiotem, który miał prowadzić ze studentami.

Oblężenie uczelni


Filologia hiszpańska najbardziej obleganym kierunkiem na UJ
PAP – Nauka w Polsce
Na najstarszym polskim uniwersytecie w roku akademickim 2008/2009 rozpocznie stacjonarne dzienne studia prawie 7 tys. osób. Taki jest limit przyjęć, a chętnych jest ponad cztery razy więcej – prawie 30 tys.
W tym roku ogromną popularnością cieszą się kierunki filologiczne – stanowią połowę z dziesiątki najbardziej obleganych.
Na drugim miejscu po filologii hiszpańskiej, pod względem liczby chętnych na jedno miejsce, jest japonistyka – 18 kandydatów, na trzecim psychologia – 17, na czwartym filologia angielska – 16, na piątym europeistyka – 14, na szóstym filologia włoska – 14, a na siódmym filologia polska o specjalności edytorstwo – 13 kandydatów.
Na ósmym miejscu jest neurobiologia – 13 kandydatów

Nowe kierunki na krakowskich uczelniach
RZ 24.07.2008
Inżyniera bezpieczeństwa, fizyka medyczna, resocjalizacja albo biologia stosowana – to tylko niektóre z nowości przygotowanych przez szkoły wyższe z Krakowa. – Tworzymy nowe kierunki, bo takie jest zapotrzebowanie rynku pracy – tłumaczą przedstawiciele uczelni

Postawmy na naukę i dyscyplinę


Profesor Witold Kieżun
źródło

Postawmy na naukę i dyscyplinę

Nasz Dziennik,24.07.2008
Z profesorem Witoldem Kieżunem, teoretykiem zarządzania, wykładowcą Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego oraz uczelni zagranicznych, rozmawia Mariusz Bober
„Sytuacja zaczęła się, niestety, szybko zmieniać w okresie PRL. Rozpocząłem wówczas studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W pierwszym powojennym okresie jeszcze wszyscy profesorowie, poza jednym wyjątkiem, nie należeli do partii. Jednak komunistyczna władza już zaczęła wpływać na funkcjonowanie uczelni. Pamiętam, że gdy prof. Wolter, wybitny polski znawca prawa karnego, zaproponował mi uczęszczanie na studia doktoranckie i pełnienie funkcji asystenta, spotkałem się szybko z oficjalną odmową dziekanatu, bo choć miałem ze wszystkich egzaminów piątki, negatywną opinię o mnie wydał Związek Młodzieży Polskiej. Uznano, iż osoba, która walczyła w Armii Krajowej i po wojnie siedziała w więzieniu, w radzieckim gułagu i w Obozie Pracy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, nie może pełnić żadnych funkcji naukowych w socjalistycznej uczelni. Już wówczas widać było, jak komuniści zaczynają blokować normalny rozwój naukowy i demoralizować społeczeństwo. Ludzie zaczęli co innego mówić w domu, a co innego na zewnątrz. Dzieci od razu to dostrzegały….
– W dzisiejszych czasach rozwinięte kraje i te rewolucyjnie rozwijające się, jak np. Chiny i Indie, stawiają na zarządzanie przez wiedzę. Tymczasem oceniając problem w skali kraju, jesteśmy niestety wielkimi bałaganiarzami. Mamy wciąż poważne problemy ze sprawną organizacją, choć jednocześnie jesteśmy bardzo zdolni. W tym mimo wszystko dostrzegam szansę rozwoju Polski i utrzymania się naszego kraju w czołówce światowej.
To znaczy?
– Musimy wykorzystać polską oryginalną myśl naukową….”

Za plagiat tytuł nie przysługuje

Odebrali jej magistra za plagiat
tvn.24
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu odebrał Emilii P. tytuł magistra filozofii. Przed rokiem obroniła ona pracę, która okazała się plagiatem pracy poznańskiego naukowca – poinformował rzecznik uczelni dr Marcin Czyżniewski.
Już trzy miesiące temu Emilia P. za swój czyn została skazana przez sąd na karę ośmiu miesięcy ograniczenia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Kara polega na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. W czasie procesu udowodniono, że ponad połowa pracy została przepisana z książki dr. hab. Marka Kilijanka „Kant. Samoświadomość i poznanie dyskursywne”….
Po odebraniu tytułu Emilia P. z powrotem jest studentką piątego roku i może po raz drugi przystąpić do egzaminu magisterskiego. Nie wykluczone, że zostanie również ukarana dyscyplinarnie, co będzie wiązało się ze skreśleniem jej z listy studentów

Profesor oskarżony

Profesor oskarżony
Rz,24.07.2008
Wojskowa prokuratura zarzuca znanemu neurochirurgowi – profesorowi Janowi P., że wziął 4,6 tysiąca złotych łapówek.– Akt oskarżenia w tym tygodniu trafi do sądu. Profesorowi Janowi P. zarzucamy poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach lekarskich i przyjęcie korzyści majątkowych w wysokości 4600 zł – mówi „Rz” prokurator podpułkownik Piotr Wilkanowski z Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
– Te zarzuty to kompletne bzdury – tak Jan P. komentuje oskarżenia prokuratury.