Nauka a biblioteki, przed i po transformacji

JAK WYJŚĆ Z DOŁKA?
Forum Akademickie, 7-8, 2008
Prof. dr hab. Jacek Wojciechowski kieruje Katedrą Bibliotekarstwa w Uniwersytecie Jagiellońskim :”Poprawa funkcjonowania bibliotek dokonała się tylko w takim stopniu, w jakim zależało to od samych bibliotekarzy. Ich możliwości były ograniczone i dziś zostały już wyczerpane.”
Zagraniczne biblioteki akademickie miały swoje korzystne pięć minut w ostatniej dekadzie ubiegłego stulecia. Dokonały się tam wtedy radykalne zmiany organizacyjne, bazowe i technologiczne; teraz to jest całkowicie inna rzeczywistość biblioteczna. Natomiast u nas w tym czasie kończyła się ustrojowa transformacja i rozstawaliśmy się właśnie z inflacją, toteż do bibliotek nikt nie miał głowy. I tak już, mniej więcej, zostało.”
===================
Józef Wieczorek, Na naukę nie ma pieniędzy – cz.1 – biblioteczna
„..jak wiadomo na literaturę naukową nie ma pieniędzy, a bez literatury nie da się nauki uprawiać. Uprawianie nauki polega zresztą na pisaniu literatury naukowej, w której trzeba cytować to co inni w tych okolicach zrobili. Cytowalność prac jest także ważną miarą oceny naukowca. Ponadto trzeba znać literaturę aby wychwycić np. plagiaty w recenzowanych pracach, co tym, co nie czytają przychodzi z trudnością, albo nie przychodzi w ogóle.
Żeby nie zaczynać od historii, której wielu naukowców wręcz nienawidzi, zacznę od teraźniejszości dokumentując moje usiłowania podarowania znamienitej bibliotece, powszechnie znanej Jagiellonce, pokaźną część mojej biblioteki, której żadną miarą nie mogę pomieścić w moim małym mieszkanku, a za barbarzyństwo uważałbym przeznaczenie jej na makulaturę…”
———

Na naukę nie ma pieniędzy – cz.1 biblioteczna cd. (w kontekście rozszerzonym)

Królestwa nepotyzmu

Zatrudniają rodzinę i przyjaciół

KRUS, czyli kasa znajomych prezesa
Dziennik, 17,07.2008
„Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego działa jak rodzinny folwark. Za rządów prezesa Romana Kwaśnickiego karierę robią tam jego przyjaciółka, jej brat i konkubina brata. Jak ustalił DZIENNIK, pod jego skrzydłami kwitnie w KRUS nepotyzm na niebywałą skalę. To przystań dla rodzin i pociotków urzędników związanych z PSL. Za państwowe pieniądze jeżdżą oni ze swoimi bliskimi po Polsce i za granicę.”
„Księstwo KRUS” – praca dla syna, córki, kochanki…
===========================================

źródło

A królestwa uczelniane też rosną w siłę i żyją dostaniej (ale jakoś brak artykułow na pierwszych stronach gazet wysokonakladowych), a rektorzy jakby tyłem odwróceni od problemu:

Nepotyzm na UKW:tata promował magisterkę córki

Olsztyńska uczelnia jest bardzo rodzinna

Polskie uczelnie chorują na nepotyzm