Z cyklu: środowisko akademickie pod lupą SB – Środowisko akademickie, placówki naukowe w tajnych protokołach ewidencyjnych WUSW w Gdańsku

Pokolenie NZS

Tajne protokoły ewidencyjne WUSW w Gdańsku
„Postanowiliśmy opublikować w internecie odtajnione i dostępne protokoły ewidencyjne z roku 1984 i 1989 Wydziału III gdańskiej SB (kilkadziesiąt stron maszynopisów), który zajmował się środowiskiem akademickim, placówkami naukowymi, duszpasterstwami i szkołami średnimi byłego województwa gdańskiego. W protokołach są umieszczone pseudonimy wraz z numerami ewidencyjnymi współpracowników SB pozwalające zidentyfikować zarejestrowane osoby. Zwróciliśmy się do IPN o rozszyfrowanie kryjących się za pseudonimami osób.

Naszym zdaniem sprawa ma przede wszystkim wymiar ludzki. Pragniemy każdemu dać czas na wytłumaczenie, szansę opowiedzenia swojej historii, złożenia wyjaśnień, przeproszenia.

Wiemy, że wśród osób współpracujących mogą być znajomi, których mogliśmy lubić i szanować. Niektórzy zostali wplątani we współpracę i potrafili sami się z niej wyplątać. Niektórzy sami o tym powiedzieli swoim najbliższym kolegom. Byli też i tacy, którzy zabrnęli we współpracę. Apelujemy do wszystkich, żeby opowiedzieli jak było. To może być dobry koniec i dobry początek. „

NIK: prywatne szkoły dla dorosłych źle uczą i wyłudzają dotacje

NIK: prywatne szkoły dla dorosłych źle uczą i wyłudzają dotacje
PAP – Nauka w Polsce
Niepubliczne szkoły dla dorosłych nie przygotowują słuchaczy do egzaminów zawodowych i matury, a poprzez zawyżanie liczby uczniów pobierają nienależną im dotację budżetową – ustaliła Najwyższa Izba Kontroli. Jak wynika z raportu NIK, w niepublicznych szkołach o uprawnieniach szkół publicznych dla młodzieży, kształcenie przebiega prawidłowo, a niektóre placówki prowadzone są w sposób wzorcowy. Inaczej jednak jest ze szkołami dla dorosłych. Te mają słabe wyniki nauczania, niechlujnie prowadzą dokumentację, zatrudniają nauczycieli niezgodnie z przepisami i lekceważą zasady BHP. W przypadku trzech szkół nieprawidłowościami zainteresowała się prokuratura.

CYTAT -Aprobata dla zła

W III RP zrobiono wszystko, aby nie tylko nie potępić zła, a więc również zdrady, jaką była działalność agenturalna, zrobiono wszystko, aby nic nie zakłóciło komfortu dawnych łotrów i zdrajców

Bronisław Wildstein

Wymiary IPN-u


Wymiary IPN-u
Tygodnik Powszechny, 24.06.2008
Instytut Pamięci Narodowej to więcej niż kilka dyżurnych nazwisk i publikacje, którym towarzyszy polityczny tumult. To też trwająca od prawie dekady praca u podstaw, niezależna od zmian na szczytach władzy i w kierownictwie Instytutu.
Dzięki Instytutowi zmienił się klimat wokół historii najnowszej – uważa Paweł Machcewicz, szef Biura Edukacji Publicznej IPN za czasów Leona Kieresa. – Oczywiście nie jest tak, że wcześniej nie było refleksji nad tym okresem, ale Instytut doprowadził do powrotu pytań o dziedzictwo PRL-u, był akuszerem dyskusji na temat wpływu przeszłości na teraźniejszość.
Ów klimat to pokłosie m.in. prawie 400 publikacji wydanych przez Instytut. Są wśród nich pozycje niszowe, ale są też wydawnictwa cieszące się ogromną – jak na prace historyczne – popularnością, choćby sprzedany w nakładzie ponad 20 tys. egzemplarzy „Atlas Polskiego Podziemia Niepodległościowego 1944-56”, będący ukoronowaniem kilkuletnich prac historyków z całego kraju; są ważne monografie, choćby dwutomowe wydawnictwo „Wokół Jedwabnego” albo zbiór rozpraw „Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką”. Są także wydawnictwa regionalne: publikacje wybijających się pod tym względem oddziałów we Wrocławiu (np. dotyczące zsyłek na Syberię) i Krakowie (np. książki o represjach wobec Kościoła).Ów klimat to też zasługa 130 wystaw, które podróżowały po kraju i za granicą. Były wśród nich nie tylko kontrowersyjne i niemające nic wspólnego z przypisaną IPN rolą edukacyjną „Twarze bezpieki”, ale również cykl ekspozycji dotyczących stanu wojennego, a także dwie edycje wystaw o wydarzeniach 1976 r. i innych zrywach okresu PRL. I wreszcie działalność edukacyjna skierowana bezpośrednio do szkół.

Posiedzenie inauguracyjne Rady Nauki

Posiedzenie inauguracyjne Rady Nauki
Serwis MNiSW, 25.06.2008
Minister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Barbara Kudrycka wręczyła nominacje członkom Rady Nauki drugiej kadencji podczas posiedzenia inauguracyjnego, które odbyło się w siedzibie urzędu.

Kraj o dwóch twarzach

Film o śmierci, zdradzie i nieodkupionych winach
Bronisław Wildstein, Rzeczpospolita, 25-06-2008,
„Na pierwszy rzut oka „Trzech kumpli” to film o PRL. W rzeczywistości jednak jest to obraz III RP, w której nierozliczeni esbecy, wykorzystując swoje układy, robią kariery – pisze publicysta „Rzeczpospolitej”
W III RP zrobiono wszystko, aby nie tylko nie potępić zła, a więc również zdrady, jaką była działalność agenturalna, zrobiono wszystko, aby nic nie zakłóciło komfortu dawnych łotrów i zdrajców”
” redaktor „Tygodnika Powszechnego”, pierwszy niekomunistyczny szef MSW, Krzysztof Kozłowski, oskarżył o „podły donos” członków Studenckiego Komitetu Solidarności, którzy opublikowali list demaskujący Maleszkę. Również dziś w swoim zachowaniu nie znajduje on niczego niestosownego.”
„Głównym bohaterem jest Lesław Maleszka. To jego kwestie w „Trzech kumplach” odsłaniają przebiegłość, jaką człowiek potrafi uruchomić w celu samousprawiedliwienia oraz satysfakcję, jaką może dostarczyć zdrada. Ale wcześniej obserwujemy innego agenta SB, Jarosława Reszczyńskiego, dziś pracownika naukowego UJ, który odegrał szczególną rolę w rozpracowaniu grupki studentów planujących dopiero działalność opozycyjną. Wszedł w środowisko, wytypował jego „najniebezpieczniejszych” reprezentantów i potencjalnego agenta. Oczywiście dziś broni go jego środowisko naukowe.”
„„Trzech kumpli” pokazuje zastraszony i pogrążony w konformizmie kraj, który budzi się powoli, aby dojrzeć do wspaniałego fenomenu „Solidarności”. Polska ma więc dwie twarze: konformizmu, a nawet zdrady, ale również heroicznego oporu, który jak w wypadku Pyjasa mógł kosztować życie. Te dwie twarze ma również lider „Solidarności”, wielka figura polskiej historii Lech Wałęsa.”

Morderstwo polskiej nauki oczami frustrata

Cezary Wójcik

Tekst archiwalny, ale nadal aktualny o tym jaka jest tzw. nauka polska i jak się nie zmieniła po upływie 10 lat !
Morderstwo polskiej nauki oczami frustrata
(tekst nie był oczywiście wcześniej opublikowany mimo starań autora)

Rektorzy uniwersytetów ws. podwyżek wynagrodzeń pracowników uczelni


Rektorzy uniwersytetów ws. podwyżek wynagrodzeń pracowników uczelni
PAP_Nauka w Polsce, 24.06.2008
Obradujący w Szczecinie rektorzy uniwersytetów polskich podjęli uchwałę, w której zwrócili się do minister nauki Barbary Kudryckiej, aby zaplanowane podwyżki wynagrodzeń dla pracowników publicznych szkół wyższych zostały rozdysponowane na okres od lipca do końca grudnia br. W Szczecinie odbywały się trzydniowe obrady Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich kończące trwająca kadencję. ..Uczestnicy spotkania zwracali uwagę także na inny problem uczelni – brak kadry nauczającej. Przypominali, że od 1995 r. ponad czterokrotnie wzrosła liczba studentów, a w tym czasie liczba kadry zwiększyła się o połowę. „Jest to rekompensowane nadmiernym zaangażowaniem nauczyli akademickich. To ma swoje negatywne konsekwencje w sferze naukowej” – mówił prof. Lorenc…Szansą dla dobrze kształcących polskich uczelni jest także przyciąganie studentów z inny krajów – uważają rektorzy.
Zdaniem rektorów zmianie musi ulec system finansowana uczelni. Podkreślali, że dotacje budżetowe pokrywają jedynie do 60 proc. ich potrzeb. Resztę pieniędzy uczelnie muszą zdobywać same. Szanse np. na rozwój badań dają fundusze europejskie – dodawali.

Czy w Internecie grozi nam cenzura


Czy w Internecie grozi nam cenzura
Rzeczpospolita, 24.06.2008
Już nie tylko reżimy dyktatorskie kontrolują zawartość stron WWW. Coraz częściej robią to państwa demokratyczne. W sieci wrze… Wielką burzę wywołał projekt ustawy przyjętej kilka dni temu przez szwedzki parlament. Nazwano ją „prawem Orwella”. Agencja rządowa będzie mogła dzięki niej kontrolować pocztę elektroniczną Szwedów…Oburzeni internauci piszą, że wolność słowa jest zagrożona. Eksperci zaś wątpią w skuteczność cenzury.– Próbowało ją wprowadzać wiele organizacji i państw, ale z miernym skutkiem. Internet to twór ponadnarodowy, bardzo trudno go okiełznać – mówi „Rzeczpospolitej” Robert Pająk, specjalista ds. bezpieczeństwa komputerowego.

Wypędzanie szatana z historyków IPN


Wypędzanie szatana z historyków IPN
Rzeczpospolita 23-06-2008
Paweł Wieczorkiewicz „Andrzej Friszke w politycznym i polemicznym zapale zapomniał o pewnej kwestii elementarnej. Otóż obowiązkiem historyka jest dążenie do prawdy i głoszenie prawdy…W stylu gadzinówek.Tak, akapit po akapicie, w stylu najlepszej publicystyki z roku 1968, rodem z „Walki Młodych” czy innych ówczesnych gadzinówek, tworzy się wizerunek pary zakompleksionych profanów i nieudaczników, którzy porwali się na narodową świętość. Cały proces egzorcyzmowania kończy Friszke stwierdzeniem, że opętani przez szatana prawicy Cenckiewicz i Gontarczyk dali podstawy swoim politycznym współwyznawcom do wszczęcia „walki przeciw Wałęsie, ale także przeciw «Solidarności», Okrągłemu Stołowi i przeciw Trzeciej Rzeczypospolitej.” Ciekawa to kadencja, nie wiedziałem bowiem, że Okrągły Stół został już utożsamiony z Wałęsą i na równi z nim nie podlega żadnej krytyce!
Myślę jednak, że Friszke w politycznym i polemicznym zapale zapomniał o pewnej kwestii elementarnej, o której oczywiście dziennikarze z „GW” nie mają pojęcia. Otóż obowiązkiem historyka, co wynika m.in. z roty ślubowania doktorskiego, jest dążenie do prawdy i obowiązek głoszenia prawdy. To oczywiście kłóci się z filozofią działania hagiografa i dziejopisa dworskiego, które to role przyjęło wielu historyków parających się dziejami opozycji lat 70. i 80., w tym wspominany już – mój Uczony Kolega.”

Andrzej Friszke -Zniszczyć Wałęsę