Dutkiewicz: Należy się nam węzeł wiedzy EIT


Dutkiewicz: Należy się nam węzeł wiedzy EIT
GW 26.06.2008
Dostaliśmy jednak bardzo silną deklarację rządu polskiego, że wspiera on starania Wrocławia zarówno o siedzibę, jak i węzeł. Rząd musi jej dotrzymać. Byłoby rzeczą nienaturalną, gdyby teraz udzielił wsparcia innemu ośrodkowi w Polsce. Mamy uchwałę Unii Metropolii Polskich, która jednoznacznie popiera Wrocław. Trzeba też pamiętać, że nazwa Wrocław w kontekście EIT jest niezwykle rozpoznawalna, a w Praczach Odrzańskich za ponad 200 mln euro budujemy w ramach programu EIT+ ogromne centrum laboratoryjno-badawcze. Dlatego jakakolwiek niezależna inicjatywa akademicka, nie związana z Wrocławiem, byłaby szkodliwa, gdyż zmniejszałaby szanse Polski. Trzeba jednak pamiętać, że środowisko akademickie jest niezależne i rząd nic mu nie jest w stanie narzucić. Natomiast jesteśmy otwarci na współpracę z innymi ośrodkami akademickimi…Z punktu widzenia Polski – Politechnika Wrocławska jest od dłuższego czasu uznawana za jedną z dwóch najlepszych uczelni technicznych w kraju, a Uniwersytet Wrocławski awansował w rankingach z pozycji szóstej na trzecią.

Z punktu widzenia Europy – w Polsce uczą się dwa miliony studentów, co jest jednym z najwyższych wskaźników w UE. W EIT chodzi o innowacje, a te powstają dzięki talentom. Statystycznie Polska jest w stanie zaoferować dużo talentów.

Cytat – Maleszkowie są wśród nas

Maleszkowie są wśród nas
Bronisław Wildstein

Bronisław Wildstein oskarża.Jeszcze można rozliczyć PRL


Bronisław Wildstein oskarża.Jeszcze można rozliczyć PRL
„Historię dobrze znają elity, dawny establishment PRL, byli esbecy, wywiady państw ościennych, tylko dla narodu jest ona zamknięta. Ma to głęboki wymiar. Po upadku komunizmu część elit opozycyjnych zawarła sojusz z elitami PRL i zablokowała rozliczenia. W efekcie wielu ludzi zrobiło kariery właśnie dzięki swoim powiązaniom z czasów PRL. Tak zaczęły się patologie III RP. Kontrola nad historią pomaga wpływać na teraźniejszość.”

Z cyklu: środowisko akademickie pod lupą SB – Środowisko akademickie, placówki naukowe w tajnych protokołach ewidencyjnych WUSW w Gdańsku

Pokolenie NZS

Tajne protokoły ewidencyjne WUSW w Gdańsku
„Postanowiliśmy opublikować w internecie odtajnione i dostępne protokoły ewidencyjne z roku 1984 i 1989 Wydziału III gdańskiej SB (kilkadziesiąt stron maszynopisów), który zajmował się środowiskiem akademickim, placówkami naukowymi, duszpasterstwami i szkołami średnimi byłego województwa gdańskiego. W protokołach są umieszczone pseudonimy wraz z numerami ewidencyjnymi współpracowników SB pozwalające zidentyfikować zarejestrowane osoby. Zwróciliśmy się do IPN o rozszyfrowanie kryjących się za pseudonimami osób.

Naszym zdaniem sprawa ma przede wszystkim wymiar ludzki. Pragniemy każdemu dać czas na wytłumaczenie, szansę opowiedzenia swojej historii, złożenia wyjaśnień, przeproszenia.

Wiemy, że wśród osób współpracujących mogą być znajomi, których mogliśmy lubić i szanować. Niektórzy zostali wplątani we współpracę i potrafili sami się z niej wyplątać. Niektórzy sami o tym powiedzieli swoim najbliższym kolegom. Byli też i tacy, którzy zabrnęli we współpracę. Apelujemy do wszystkich, żeby opowiedzieli jak było. To może być dobry koniec i dobry początek. „

NIK: prywatne szkoły dla dorosłych źle uczą i wyłudzają dotacje

NIK: prywatne szkoły dla dorosłych źle uczą i wyłudzają dotacje
PAP – Nauka w Polsce
Niepubliczne szkoły dla dorosłych nie przygotowują słuchaczy do egzaminów zawodowych i matury, a poprzez zawyżanie liczby uczniów pobierają nienależną im dotację budżetową – ustaliła Najwyższa Izba Kontroli. Jak wynika z raportu NIK, w niepublicznych szkołach o uprawnieniach szkół publicznych dla młodzieży, kształcenie przebiega prawidłowo, a niektóre placówki prowadzone są w sposób wzorcowy. Inaczej jednak jest ze szkołami dla dorosłych. Te mają słabe wyniki nauczania, niechlujnie prowadzą dokumentację, zatrudniają nauczycieli niezgodnie z przepisami i lekceważą zasady BHP. W przypadku trzech szkół nieprawidłowościami zainteresowała się prokuratura.

CYTAT -Aprobata dla zła

W III RP zrobiono wszystko, aby nie tylko nie potępić zła, a więc również zdrady, jaką była działalność agenturalna, zrobiono wszystko, aby nic nie zakłóciło komfortu dawnych łotrów i zdrajców

Bronisław Wildstein

Wymiary IPN-u


Wymiary IPN-u
Tygodnik Powszechny, 24.06.2008
Instytut Pamięci Narodowej to więcej niż kilka dyżurnych nazwisk i publikacje, którym towarzyszy polityczny tumult. To też trwająca od prawie dekady praca u podstaw, niezależna od zmian na szczytach władzy i w kierownictwie Instytutu.
Dzięki Instytutowi zmienił się klimat wokół historii najnowszej – uważa Paweł Machcewicz, szef Biura Edukacji Publicznej IPN za czasów Leona Kieresa. – Oczywiście nie jest tak, że wcześniej nie było refleksji nad tym okresem, ale Instytut doprowadził do powrotu pytań o dziedzictwo PRL-u, był akuszerem dyskusji na temat wpływu przeszłości na teraźniejszość.
Ów klimat to pokłosie m.in. prawie 400 publikacji wydanych przez Instytut. Są wśród nich pozycje niszowe, ale są też wydawnictwa cieszące się ogromną – jak na prace historyczne – popularnością, choćby sprzedany w nakładzie ponad 20 tys. egzemplarzy „Atlas Polskiego Podziemia Niepodległościowego 1944-56”, będący ukoronowaniem kilkuletnich prac historyków z całego kraju; są ważne monografie, choćby dwutomowe wydawnictwo „Wokół Jedwabnego” albo zbiór rozpraw „Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką”. Są także wydawnictwa regionalne: publikacje wybijających się pod tym względem oddziałów we Wrocławiu (np. dotyczące zsyłek na Syberię) i Krakowie (np. książki o represjach wobec Kościoła).Ów klimat to też zasługa 130 wystaw, które podróżowały po kraju i za granicą. Były wśród nich nie tylko kontrowersyjne i niemające nic wspólnego z przypisaną IPN rolą edukacyjną „Twarze bezpieki”, ale również cykl ekspozycji dotyczących stanu wojennego, a także dwie edycje wystaw o wydarzeniach 1976 r. i innych zrywach okresu PRL. I wreszcie działalność edukacyjna skierowana bezpośrednio do szkół.