Wymiary IPN-u


Wymiary IPN-u
Tygodnik Powszechny, 24.06.2008
Instytut Pamięci Narodowej to więcej niż kilka dyżurnych nazwisk i publikacje, którym towarzyszy polityczny tumult. To też trwająca od prawie dekady praca u podstaw, niezależna od zmian na szczytach władzy i w kierownictwie Instytutu.
Dzięki Instytutowi zmienił się klimat wokół historii najnowszej – uważa Paweł Machcewicz, szef Biura Edukacji Publicznej IPN za czasów Leona Kieresa. – Oczywiście nie jest tak, że wcześniej nie było refleksji nad tym okresem, ale Instytut doprowadził do powrotu pytań o dziedzictwo PRL-u, był akuszerem dyskusji na temat wpływu przeszłości na teraźniejszość.
Ów klimat to pokłosie m.in. prawie 400 publikacji wydanych przez Instytut. Są wśród nich pozycje niszowe, ale są też wydawnictwa cieszące się ogromną – jak na prace historyczne – popularnością, choćby sprzedany w nakładzie ponad 20 tys. egzemplarzy „Atlas Polskiego Podziemia Niepodległościowego 1944-56”, będący ukoronowaniem kilkuletnich prac historyków z całego kraju; są ważne monografie, choćby dwutomowe wydawnictwo „Wokół Jedwabnego” albo zbiór rozpraw „Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką”. Są także wydawnictwa regionalne: publikacje wybijających się pod tym względem oddziałów we Wrocławiu (np. dotyczące zsyłek na Syberię) i Krakowie (np. książki o represjach wobec Kościoła).Ów klimat to też zasługa 130 wystaw, które podróżowały po kraju i za granicą. Były wśród nich nie tylko kontrowersyjne i niemające nic wspólnego z przypisaną IPN rolą edukacyjną „Twarze bezpieki”, ale również cykl ekspozycji dotyczących stanu wojennego, a także dwie edycje wystaw o wydarzeniach 1976 r. i innych zrywach okresu PRL. I wreszcie działalność edukacyjna skierowana bezpośrednio do szkół.

Komentarze 3

  1. ARCHIWA IPN MAJĄ MOC DYNAMITU
    Gazeta Polska”, 02-07-2008, Z Ryszardem Bugajem, byłym opozycjonistą, rozmawia Leszek Misiak.
    „Dziś byli esbecy mają wysokie emerytury, często nieźle prosperujące firmy. Wiedzą, do kogo zadzwonić, żeby syn dostał się na uczelnię, a żona wygrała przetarg – mówiła współautorka „Trzech kumpli”, Ewa Stankiewicz. Znaleźli ciepłe gniazda w firmach ochroniarskich, w radach nadzorczych banków. – To wszystko bezpieka – bezceremonialnie przyznał w filmie były esbek. Rzeczpospolita esbecka?”

    Jest wiele poszlak potwierdzających te słowa. Rozmawiałem niedawno z ludźmi, którzy zakładają związki zawodowe w firmach ochroniarskich. Zacytowali szefa jednej z nich, byłego esbeka: „socjalizmu broniliśmy jak niepodległości, ale jak upadł, to nam z tym tylko lepiej”. To wiele mówi

  2. Grzebanie w IPN
    Andrzej Grajewski
    „Obecnie praca Instytutu toczy się w czterech pionach, które logicznie się uzupełniają i stanowią dobre narzędzie do naukowego, prawnego, a także moralnego rozliczenia z przeszłością. Bazę wszystkich działań stanowią archiwa, które tworzą zespół liczący ponad 86 km akt, przede wszystkim bezpieki, ale także gestapo i NKWD, dokumentujących zbrodnie na narodzie polskim w czasie II wojny światowej. Opierając się na zasobach archiwalnych, pion edukacyjny opublikował już ponad 300 pozycji książkowych – albumy, monografie, słowniki oraz wspomnienia, które na trwałe zmieniły stan naszej wiedzy o własnej historii. Równie istotne są działania oświatowe, m.in. specjalnie i bardzo starannie przygotowane pakiety rozsyłane do szkół na temat wielu węzłowych zagadnień z najnowszej historii. To praca naukowo-edukacyjna przywróciła zbiorowej pamięci postacie wielu całkowicie zapomnianych bądź zakłamanych bohaterów, jak chociażby gen. Emila Fieldorfa „Nila” oraz rotmistrza Witolda Pileckiego. Służy temu także przyznawana każdego roku przez prezesa IPN nagroda Kustosza Pamięci Narodowej.
    Archiwa są także niezbędne w pracy pionu śledczego, odpowiedzialnego za ściganie zbrodni nazistowskich i komunistycznych. Od 2000 roku do Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wpłynęło ponad 8 tys. spraw. Natomiast Biuro Lustracyjne zajmuje się weryfikacją oświadczeń lustracyjnych i osób wykonujących zawody zaufania publicznego.

    Historia nie należy tylko do przeszłości. O tym, jak wielkie ma znaczenie dla współczesności, świadczy wysiłek podejmowany przez naszych sąsiadów – Niemców i Rosjan, aby przedstawić całemu światu własną wizję różnych epizodów dziejowych. IPN jest w tej chwili jedyną placówką mającą odpowiednie środki oraz kadry naukowe, aby chociażby w debacie czekającej nas z okazji 70-lecia wybuchu II wojny światowej zabrzmiał także nasz głos. Żaden odpowiedzialny polski polityk nie może o tym zapominać. Zwłaszcza że w istocie to praca IPN okazała się najbardziej skutecznym działaniem dekomunizacyjnym, gdyż przede wszystkim młodym ludziom pokazała prawdziwe oblicze komunizmu oraz wszystkie konsekwencje braku suwerenności PRL.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: