Z cyklu: środowisko akademickie pod lupą SB -TRZECH KUMPLI


Członkowie SKS. Od lewej stoją Liliana Batko, Danuta Sotwin, Bronisław Wildstein, Bogusław Sonik, siedzą Józef Baran i Lesław Maleszka
zdj z tekstu Historia trzech przyjaciół

TRZECH KUMPLI
Trzech kumpli ze studiów. Jeden został zamordowany, drugi okazał się zdrajcą, trzeci walczy o prawdę. Staszek Pyjas, Leszek Maleszka, Bronek Wildstein. Film opowiada prawdziwą historię pewnej przyjaźni z czasów PRL-u. W dramatycznych losach bohaterów odbija się historia Polski. Bezimienna komunistyczna machina, w filmie przybiera twarze konkretnych ludzi – funkcjonariuszy SB i tajnych współpracowników. Po drugiej stronie grupa młodzieży nie godzącej się ze zniewoleniem. Grupa, która po wielu latach, w wolnej Polsce nieoczekiwanie znajdzie się w dramatycznej sytuacji…
Maleszka dopatruje się rozbicia więzi przyjaźni nie przez fakt własnej zdrady, ale przez ujawnienie prawdy w otwartych archiwach. To tu Maleszka upatruje największe zło. I jest w tym wspierany przez autorytety życia publicznego w Polsce. „Chodziliśmy we wspólnych swetrach, jedliśmy razem – przyjaźniliśmy się, bardzo żeśmy się przyjaźnili”… Wydaje się, że Maleszka był zaangażowany w tę przyjaźń. Jednocześnie z dużym zaangażowaniem uczestniczył w prześladowaniu swoich przyjaciół. Jak to możliwe? – zapraszamy do obejrzenia filmu „Trzech kumpli”.
=======
Film do obejrzenia w 2 odcinkach -TVN. 23 i 24 czerwca 2008 – godz 21.55

Krótki film o TRZECH KUMPLACH

Advertisements

komentarzy 36

  1. Maleszka już nie pracuje w „Wyborczej” – reakcja przed emisją filmu !

    Maleszka odszedł z „Wyborczej” przez film

    Lesław Maleszka

    Byłem „Ketmanem”: Wyjaśnienia Lesława Maleszki na temat jego współpracy z SB

    „Ketman” i „Monika” – żywoty równoległe.

    Jerzy Wyrozumski – POWRACAJĄCA FALA ROZRACHUNKU Z PRZESZŁOŚCIĄ – Maleszka jako pokrzywdzony w opinii komisji senackiej UJ ! podtrzymywanej w r. 2005 ?!
    „Niektórych jednak pracowników i studentów UJ dotknęły represje stanu wojennego. Internowano dr. Jacka Balucha, obecnie docenta i ambasadora RP w Pradze, dr. Czesława Robotyckiego, adiunkta w Katedrze Etnografii, mgr. Lesława Maleszkę z Biblioteki Jagiellońskiej, oraz półetatowego wówczas pracownika UJ dr. Andrzeja Drawicza. ….”
    POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII – tekst który nigdzie (poza internetem) nie mógł sie ukazać .

  2. Przyjaciele Pyjasa
    „Śmierć Pyjasa była dla wielu tym, co socjologowie nazywają przeżyciem pokoleniowym. Potem nie dało się już uciec od polityki. Działali więc w opozycji. Bronisław Wildstein to współzałożyciel Studenckiego Komitetu Solidarności, współpracownik KOR-u, od 1980 r. na emigracji w Paryżu, skąd pomagał kolegom w kraju, także Leszkowi. Do Polski wrócił po 1989 r. i gdy ogląda się ten film, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wiele z tego, co odtąd robił i robi, ma źródło w tamtym czasie, w latach 70.

    W opozycji był też Leszek Maleszka. Pisał artykuły do prasy podziemnej, znał mnóstwo ludzi i był ważny dla mnóstwa ludzi, z którymi się przyjaźnił. Był też konfidentem SB (na współpracę zgodził się na pierwszym przesłuchaniu; tłumaczy, że złamała go groźba wyrzucenia ze studiów, co oznaczało wówczas koniec jego świata). Donosił do końca PRL. Pierwszymi, których zdradził, byli Staszek i Bronek. Brał za to pieniądze. Był konfidentem doskonałym, o wybitnym zmyśle obserwacji, umiejętnościach analitycznych, z inicjatywą. Pisał nawet donosy na esbeków, z którymi na co dzień się kontaktował. Skarżył się ich przełożonym, że nie realizują jego świetnych pomysłów na inwigilację.”

  3. „Trzech kumpli”: historia przyjaźni, śmierci i zdrady
    „Wpływał na linię „Wyborczej”?
    Po ujawnieniu agenturalnej przeszłości Maleszki, szefostwo „Wyborczej” nie zerwało z nim współpracy. Odsunęło go jedynie od pisania tekstów. Redaktor naczelny „Gazety” Adam Michnik zapewniał: – Maleszka zajmuje się tylko i wyłącznie aspektami technicznymi – poprawia cudze artykuły.
    W dokumencie TVN jest jednak scena, z której jasno wynika, że Maleszka miał rzeczywisty, merytoryczny wpływ na linię „Wyborczej”.
    Maleszka o tym, jak pisać teksty w „GW””
    Ten merytoryczny wpływ na linię „Wyborczej” dawał się zauważyć przez lata w organie wykształciuchów.. Chodzi to głównie o duch Maleszki bo to tylko symbol tego co GW sobą od lat prezentuje.

  4. Niestety przegapiłam pierwszy odcinek filmu… Ciekawe kiedy powtórzą. Jutro, mam nadzieję, nie zapomnę.

    Też ma tu bloga na WP.

  5. Pyjas zginął, bo rozpoznał w Maleszce agenta SB?
    Czy Lesław Maleszka, współpracownik SB o psudonimie Ketman, był uwikłany w jedną z najgłośniejszych zbrodni komunizmu – zabójstwo swojego przyjaciela Stanisława Pyjasa? Taka sugestia pada w filmie „Trzech kumpli”, który emituje TVN – pisze DZIENNIK.

  6. Ko nie miał szans na zobaczenie filmu w TV, może go zobaczyć w internecie :
    Zobacz, jak Maleszka zdradził kolegów
    „Wildstein, Maleszka i Pyjas zaprzyjaźnili się w latach 70. Razem studiowali, razem waletowali w akademikach, razem się bawili, razem działali w opozycji. Ale losy każdego z nich potoczyły się zupełnie inaczej. Jeden został zamordowany, drugi okazał się zdrajcą, a trzeci walczy o prawdę.”

    „Wstrząsający dokument”
    „Hipotezy o związku Maleszki ze śmiercią Pyjasa nie potwierdza IPN. – To tylko jedna z teorii, a dowodów nie ma. Mamy do czynienia jedynie z poszlakami – tłumaczy Jarosław Szarek, historyk krakowskiego pionu Instytutu. – To są wyłącznie rozważania działaczy SKS i oni mają do tego pełne prawo – mówi z kolei Henryk Głębocki, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
    Jego zdaniem zachowanie samego Maleszki jest argumentem za tym, by zbadać hipotezę Wildsteina. – Maleszka do dziś prowadzi grę, nie chce opowiedzieć całej historii. „

  7. Pyjas nie zginął przypadkiem
    Bronisław Wildstein, przyjaciel Stanisława Pyjasa. „Ekspertyza, według której śmierć Pyjasa uznano za wypadek, została zaś podpisana przez profesora Zdzisława Marka. Za nieposzlakowaną reputację Marka ręczył – o dziwo – profesor Widacki. Tymczasem profesor Marek to był taki etatowy ubecki ekspert, który we wszystkich sprawach, w które zamieszani byli „nieznani sprawcy”, ogłaszał niezbicie, że był to „nieszczęśliwy wypadek”. Na podstawie tych samych danych, które Marek uznał za świadectwo wypadku, niezależna komisja – zwołana w 1991 roku – orzekła, że śmierć nastąpiła na skutek pobicia, a zwłoki zostały podrzucone. ”
    =============
    Przegrany proces Wildsteina
    „Zostałem kiedyś oskarżony o pomówienie przez usługowego lekarza SB, również profesora, Zdzisława Marka. Po powrocie do nowej Polski — ku swojemu zdumieniu — zorientowałem się, że dyrektorem Zakładu Medycyny Sądowej jest ten sam profesor wysuwany do wszystkich trudnych spraw przez policję polityczną PRL. Było wśród nich zabójstwo Pyjasa, które na podstawie ekspertyzy Marka (mam nadzieję, że profesor wybaczy…) uznane zostało za wypadek. Marek nadal czuł się pewnie. Pytany przez dziennikarkę radiową, trzykrotnie powtórzył: „To jasne, że ktoś dał Pyjasowi w mordę”. Mówił to człowiek, na podstawie ekspertyzy którego sprawę uznano za wypadek. Nowa ekspertyza wykluczyła hipotezę wypadku, ale Marek nadal pełnił swoją funkcję
    =================
    prof. Zdzisław Marek
    Prof. zw. dr hab. Zdzisław Marek, ur. w1924r., ukończył studia medyczne w Krakowie w 1952 r. Jest emerytowanym kierownikiem krakowskiej Katedry Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ. Przez ponad 40 lat jako biegły sądowy opiniował i występował przed sądami niemal całego kraju uczestnicząc w licznych najgłośniejszych sprawach kryminalnych owego czasu. W badaniach naukowych obejmujących niemal wszystkie kierunki uprawianej dyscypliny jego główne zainteresowania koncentrowały się wokół badań nad przyczynami nagłych zgonów i niewydolności krążenia, epidemiologii miażdżycy, błędu medycznego i zasad opiniowania o nim. Prowadził badania historyczno-archeologiczne grobów królewskich na Wawelu oraz szczątków innych wybitnych postaci, których wyniki opublikował w książce Wspomnienia medyka sądowego (Zakamycze 2002).
    Jest honorowym członkiem Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii, sekcji medycznej PAU w Krakowie, Czechosłowackiego Towarzystwa Lekarskiego im. Purkyniego, jak też członkiem Deutsche Gessellschaft für Rechtsmedizin, International Academy of Forensic and Social Medicine. Ponad 30 lat redagował Polskie Archiwum Medycyny Sądowej i Kryminologii (zastępca redaktora i redaktor naczelny). Był członkiem kolegium redakcyjnego czasopisma „Forensic Sdence International”. Autor lub współautor 10 podręczników oraz ponad 360 artykułów w polskich i obcojęzycznych czasopismach. Czynnie uczestniczył w licznych kongresach naukowych o zasięgu krajowym i światowym (m.in. w USA i Japonii).
    =======
    Błąd medyczny. Odpowiedzialność etyczno-deontologiczna i prawna lekarza
    Autorzy: Zdzisław Marek
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Medyczne , 2007
    ISBN: 83-88203-31-2 , 145×205 , s. 248 , Medium: książka
    pisze prof. dr hab. Zdzisław Marek, emerytowany profesor zwyczajny, były kierownik Katedry Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
    ==========

  8. Maleszka uwikłany w śmierć Pyjasa?”TRZEBA ZBADAĆ OKOLICZNOŚCI MORDERSTWA „JEDNEGO Z KUMPLI”
    Maleszka uwikłany w śmierć Pyjasa?
    „Bronisław Wildstein mówi w dokumencie TVN, że Pyjas mógł zdemaskować Maleszkę jako agenta i właśnie to mogło doprowadzić do jego śmierci. Były działacz Studenckiego Komitetu Solidarności (SKS) Andrzej Mietkowski uważa, że tą hipotezą powinna się zająć prokuratura.

    – Maleszka powinien zostać przesłuchany w charakterze świadka. I prokurator powinien mu zadać pytania, które nie padły w poprzednim śledztwie – mówi były opozycjonista w rozmowie z „Dziennikiem” i dodaje: – Film reporterek TVN to wierzchołek góry lodowej. Została zrobiona ogromna robota z faktów powszechnie znanych, które stworzyły nową jakość – ocenia Mietkowski.

    „To temat dla Dostojewskiego”

  9. Dlaczego Pan donosił?
    Maleszka: To doskonałe pytanie

    „Faktem jest, że Maleszka, który przez wiele lat donosił na kolegów, stanowczo sprzeciwiał się później idei lustracji. A swoje poglądy wyrażał na łamach opiniotwórczego dziennika. W swoich publikacjach dla „Gazety Wyborczej” pouczał o przebaczeniu.”

    „Maleszka mógł wystawić Pyjasa”

    Jesteśmy w stanie odnaleźć morderców Pyjasa”

    Maleszka to świnia, nie skruszony zdrajca

    Zdrada Maleszki rozbiła mój świat
    „Można przyjąć, że śmierć Pyjasa nie była wynikiem – jak dotychczas sądzono – pobicia, ale została zaplanowana jako zabójstwo. Jest też prawdopodobne, że zagrożony dekonspiracją Maleszka mógł się poskarżyć SB, a ta zleciła zabójstwo – mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Roman Graczyk, dziennikarz, publicysta. W 2007 roku opublikował on książkę „Tropem SB. Jak czytać teczki” poświęconą lustracji.”

    Ludzie tacy jak Maleszka nie mogą być dziennikarzami

    Prawda o śmierci Pyjasa i tak wyjdzie na jaw

    Lesław Maleszka bez kumpli
    „- Prawdopodobnie przygotujemy siedem odcinków dla Discovery Historia TVN – mówi Ewa Stankiewcz. Jeden na pewno będzie poświęcony Stanisławowi Pietraszce, studentowi fizyki UJ, który wkrótce po śmierci Pyjasa zginął w dziwnych okolicznościach. ..Dwa odcinki filmu będą też poświęcone Lesławowi Maleszce. I kolejny tym esbekom, którzy w wersji dotąd zaprezentowanej widzom się nie zmieścili. ”

    Film o śmierci, zdradzie i nieodkupionych winach

    Krótki film o TRZECH KUMPLACH

  10. Maleszka będzie zeznawał w sprawie zabójstwa Pyjasa
    ” Jak dowiedziała się „Polska”, tuż po wakacjach, wraz z innymi świadkami śmiertelnego pobicia Staszka Pyjasa, zostanie przesłuchany Lesław Maleszka, czyli tajny współpracownik bezpieki o ps. „Ketman”. To Maleszka donosił na Pyjasa i jego kolegów.
    Prokurator Piotr Piątek z Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie, który prowadzi śledztwo, jest jednak bardzo ostrożny w stawianiu hipotez śledczych.”

    IPN tylko przesłucha Maleszkę

    Michnik przyznał mi, że Maleszka to agent
    „Jakby ktoś mi powiedział, że Leszek to agent SB, dałbym temu komuś w pysk” – mówi w wywiadzie dla DZIENNIKA Bronisław Wildstein o byłym przyjacielu, kóry okazał się zdrajcą. „Pamiętam, jak Adam Michnik zaprosił mnie w 1997 r. do swojej gazety. Wdaliśmy się w debatę o lustracji. I on nagle krzyczy: to szkodliwe, bo okaże się, że tylko my jesteśmy winni. Okaże się, że to tylko Maleszka…” – wspomina Wildstein.”

  11. Współpracownicy SB nie mają problemu z pracą na uczelniach ( szukających oczywiście prawdy i formujących młodzież ):
    np. dr Jarosław Reszczyński

    Zespół w Katedrze Prawa Rzymskiego

    Katedra Prawa Rzymskiego
    (Liczba zespołów badawczych: 1)
    31-007 Kraków, Gołębia 9
    http://www.law.uj.edu.pl

    Nazwa zespołu badawczego: Zespół w Katedrze Prawa Rzymskiego
    Tematyka badawcza: rola prawa rzymskiego w kształtowaniu kultury prawnej Europy; rzymskie prawo majątkowe i procedura sądowa; proces rzymsko–kanoniczny
    Kierownik: prof. dr hab. Janusz Sondel
    Skład zespołu: dr Andrzej Kremer, dr Łukasz Marzec, dr Tomasz Palmirski, dr Jarosław Reszczyński, dr Mariusz Ząber

    Dane eksperta

    Kadra naukowo-dydaktyczna Wydziału Nauk Humanistycznych i Studiów Międzynarodowych
    dr Jarosław Reszczyński
    Adiunkt w Katedrze Prawa Rzymskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego; Radca Ambasady RP w Rzymie; kierownik Wydziału Konsularnego od 1991 do 1998r.; od 1995r. Radca – Minister Pełnomocny.
    Zajęcia dydaktyczne w Wyższej Szkole Administracji prowadzi z następujących przedmiotów: Prawo dyplomatyczne i konsularne, Praktyka polskich urzędów konsularnych

  12. Maleszka chce być jak de Sade”
    „Krzysztof Krauze jest reżyserem dwóch innych produkcji o Stanisławie Pyjasie – dokumentu „Spadł, umarł, utonął” z 1994 i filmu fabularnego „Gry uliczne” z 1996 roku. – Kręcąc „Gry uliczne” już od trzech lat wiedzieliśmy, kto był Ketmanem. Podczas powstawania filmu jeden z esbeków się sypnął – zdradził Krauze. – Oni byli zaskoczeni, że my nie wiemy. To była w SB tajemnica poliszynela”
    „Maleszka miał wytłumaczyć, dlaczego wybrał swój pseudonim Ketman (oznaczający człowieka o podwójnym obliczu). – Mówił, że był początkowo niedoceniany przez swoje środowisko, a jak donosił, czuł wewnętrzną przewagę nad grupą. Przyznawał, że brał pieniądze – opowiadał Urbaniak.”

    Joanna Lichocka – Może warto wrócić do lustracji dziennikarzy
    „Gdyby nie zrobiono tego filmu, gdyby go nie pokazano szerokiej publiczności, Maleszka zapewne pracowałby w “Gazecie” nadal. Pod osłoną nie tyle “miłosierdzia” Adama Michnika (ciekawe, że wciąż nie zabrał głosu w tej sprawie), ile kłamstwa, hipokryzji i obłudy”

  13. Wiedziałem dawno, że Maleszka to Ketman
    „Już w 1995 roku wiedziałem, że Lesław Maleszka był współpracownikiem SB o pseudonimie „Ketman” – powiedział były koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann. Twierdzi, że nie mógł zdradzić tego wcześniej, bo złamałby prawo…. Wiedziałem, że Maleszka był człowiekiem, który dopuścił się ogromnej niegodziwości, bo jeżeli ktoś sprzedaje swoich przyjaciół i to jeszcze w takiej sytuacji, że skutkiem tej postawy jest śmierć jednej z osób z kręgu tych przyjaciół i dalej kontynuuje tę działalność, to świadczy o tym, jak głęboka jest ta sfera upadłości człowieka, jak daleko można odejść od odruchów ludzkich – opowiadał w Radiu Zet.”

  14. „Trzech kumpli” to dopiero początek.
    „Wyemitowany niedawno przez stację TVN dokument „Trzech kumpli” autorstwa Ewy Stankiewicz i Anny Ferens, jest pierwszym z siedmiu planowanych jeszcze odcinków wspólnego cyklu pod tytułem „Osaczeni”. Obie reżyser filmu zamierzają kontynuować swoją wstrząsającą opowieść o kulisach śmierci Stanisława Pyjasa, prezentując kolejne relacje ludzi związanych z dramatem krakowskich wydarzeń sprzed ponad trzydziestu lat…”Osaczeni” będą mieli szansę pojawić się na antenie TVN w przyszłym roku, w lutym lub marcu. ..”

  15. „Trzech kumpli” to katharsis
    WILDSTEIN: TEN FILM ZMIENIŁ DEBATĘ PUBLICZNĄ
    „To są konkretne losy konkretnych ludzi – mówił w „Poranku TVN24” o dokumencie „Trzech kumpli” jeden z jego bohaterów Bronisław Wildstein. – Tu się mówi o zdradzie, śmierci, lojalności. Młodzi ludzie widzą swoich rówieśników, a więc widzą że ich ta sprawa dotyczy.
    Jak mówił publicysta film „Trzech kumpli” bardzo zmienił debatę publiczną. – Wbrew temu co się w kółko powtarza, Polacy są gotowi mówić o przeszłości, która jest naszą rzeczywistością – dodał Wildstein.

    Również Liliana Sonik, krakowska opozycjonistka i bohaterka „Trzech kumpli” uważa film za dokument wyjątkowo ważny, który „obala złotą legendę PRL-u, wedle której żyło nam się ubogo, ale chędogo”. – Widzimy tu zdradę bez wyrzutów sumienia i bez skruchy i w związku z tym bez katharsis, ale cały ten film dla nas – nie tylko dla Maleszki, agentów, ale dla nas wszystkich – jest rodzajem katharsis – mówiła w „poranku TVN24″ Sonik.”
    ================

    ” Wszystko to dzieje się w arcygorącym czasie, kiedy Pierwszy Wicemichnik ogłosił z zadęciem Narodową Akcję Ratowania Wałęsy. Socrealistyczne poematy: „Dlaczego kocham Lecha” piszą więc na łamach „Wyborczej” duzi i mali, znani i nieznani, pisaci i analfabeci- słowem cały naród pisze, a adiustatorzy adiustują. Nic więc dziwnego, że brak miejsca na szerszą refleksję, jaki wpływ na linię redakcyjną „Wyborczej” miał redaktor Elem.

    Elem? Jaki znowu Elem? A prawda, gazeta wszak kilka lat temu ogłosiła, że nazwisko Maleszki „na wiele lat musi zniknąć z tych łam”, ale przecież nie napisała, że zniknąć musi sam Maleszka, prawda? Więc nazwisko się nie pojawiło – zastąpił je „Elem”. Któryż to już pseudonim w życiorysie tej nietuzinkowej postaci?

    To wszystko ze względów humanitarnych. Człowiekowi od lat uzależnionemu od pisania, którego kunszt doceniali zarówno czytelnicy cywilni, jak i mundurowi, nie można było tak raz na zawsze odebrać pióra. Z równym powodzeniem można by go po prostu zabić. Dlatego nie zdziwię się, jeśli okaże się, że serce Adama Michnika krwawiło i zgodził się również teraz (z powodów czysto humanitarnych) udostępnić łamy powracającemu niczym tenisowy return Maleszce. Przecież miłosierdzie wobec sprawcy zasadą naczelną. „

  16. „Wyborcza” humanitarna tylko dla agentów?
    „Kierownictwo „Gazety Wyborczej” tłumaczy, że gdy wydało się, iż Lesław Maleszka był agentem SB, pozwolono mu na współpracę „z chrześcijańskiego miłosierdzia”. To wyjaśnienie oburzyło żonę zmarłego dziesięć lat temu dziennikarza Jacka Kalabińskiego. Opisała, jak „Gazeta” zwolniła z pracy swojego śmiertelnie chorego korespondenta.”
    ===========
    Lesław Maleszka, gwiazda esbecji
    ” W zestawieniu osób, u których najczęściej przeprowadzano rewizje i przesłuchania w latach 1977 – 1980, Maleszka zajmuje pierwsze miejsce (wspólnie z TW Moniką, czyli podziemnym wydawcą Henrykiem Karkoszą). Tak wysoka lokata nikogo teraz nie dziwi. „Przez fikcyjne rewizje SB wzmacniała pozycję swych agentów w inwigilowanych środowiskach” – tłumaczy Ewa Zając z krakowskiego IPN, która podliczyła owe esbeckie „szykany”.

    Można dziś podejrzewać, że to nie jedyny sposób maskowania Maleszki (on sam w rozmowach z esbekami sporo uwagi poświęca, jak to określa, bhp). W stanie wojennym jest internowany, ale podpisuje lojalkę i wychodzi. Potem z niezrozumiałych względów pisze pismo, by lojalkę jednak wycofać. Wkrótce znowu trafia do internatu. Ewa Zając: „Bardzo możliwe, że internowanie miało Maleszkę uwiarygodniać. Poza tym z punktu widzenia SB było to doskonałe miejsce do nawiązania nowych kontaktów”. „

  17. Są nowe dokumenty ws. śmierci Pyjasa
    „Śledztwo w sprawie śmiertelnego pobicia Stanisława Pyjasa będzie prowadził nowy prokurator. – Jest szansa na wyjaśnienie sprawy, pojawiły się bowiem nowe dokumenty – powiedział w TVN24 minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.
    W archiwach krakowskiego IPN – jak powiedział Ćwiąkalski – odnaleziono trzy teczki pracy tajnych współpracowników, których wykorzystywano do inwigilacji studenta i grupy związanych z nim opozycjonistów.

    – Jest szansa na wykorzystanie tych materiałów. Parę nowych wątków zostanie podjętych. Nie wszystko do tej pory zostało wyjaśnione. Informacje wskazywałby na to, że przesłuchiwano poszczególne osoby jako świadków, ale nie ma tych protokołów w aktach – powiedział minister sprawiedliwości. – Z całą pewnością sprawę da się wyjaśnić, żyją jeszcze świadkowie, którzy mogą być przesłuchani, w tym oficerowie SB – dodał.”

  18. Trup wypadł z szafy
    Jerzy Bukowski
    „Teraz, kiedy trup ostatecznie i z hukiem wypadł z szafy, wysokie standardy „Gazety” upadły tak nisko, że skrytykowali ją nawet dotychczasowi sojusznicy. Mało tego, także wielu jej dziennikarzy nie kryje dzisiaj zażenowania, że firmowali swoimi nazwiskami uwiarygodnianie komunistycznego kapusia, który odszedł z redakcji dopiero tuż przed emisją filmu. Znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ jedną z osi linii programowej „Gazety” jest do dzisiaj negatywny stosunek do lustracji, dezubekizacji i dekomunizacji. Jak mają teraz pogodzić ideową pryncypialność z indywidualnym przypadkiem Maleszki?
    Może ten wstrząsający film, który stał się w Polsce przedmiotem równie żywiołowej dyskusji jak książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” stanie się przełomem w stosunku do byłych agentów bezpieki, nad których rzekomymi rozterkami wewnętrznymi troskliwie pochylała się do tej pory „Gazeta Wyborcza”, ignorując krzywdy, jakie wyrządzili oni swoim ofiarom. I może ona sama zmieni nieco swoje standardy, aby ratować mocno nadszarpniętą reputację.”

  19. Dotknięcie mroku rozmowa z Ewą Stankiewicz
    Trzech kumpli” to według Pani zapowiedzi pierwsza część większej serii dokumentalnej. Proszę coś więcej o tym powiedzieć. O czym będą opowiadać kolejne odcinki cyklu „Osaczeni”?
    – To będzie serial dokumentalny, składający się z siedmiu odcinków. Dwa będą poświęcone esbekom. Dwa kolejne Lesławowi Maleszce. Jeden Stanisławowi Pietraszce – człowiekowi, który jako ostatni wi-dział Pyjasa i zginął w dziwnych, niewyjaśnionych okolicznościach. Kolejny odcinek będzie o Jarosławie Reszczyńskim, agencie SB, który jest wykładowcą prawa na UJ, a wówczas dokonał prowokacji, w wy-niku której zwerbowano Maleszkę. Jeden odcinek poświęcimy Wildsteinowi. ”

  20. Zniewolone umysły III RP
    Bronisław Wildstein
    „Trudno wyobrazić sobie skruchę i chęć rozliczenia własnych win w świecie, który win tych nie potępia. Takim światem jest III RP – pisze Publicysta „Rzeczpospolitej”
    Reakcję na film Ewy Stankiewicz i Anny Ferens “Trzech kumpli” można porównać do medialnego tornada, które zaskoczyło wszystkich. Nie byłoby to możliwe bez społecznego oczekiwania, które ten obraz spełnił. Wielka zasługa w tym autorek, które stworzyły fascynujące dzieło. Jednak gdyby poruszane problemy nie obchodziły opinii publicznej, tego typu reakcja nie byłaby możliwa. Odzew na “Trzech kumpli” raz jeszcze zadaje kłam powtarzanym w kółko od 19 lat zaklęciom, że Polacy przeszłością są zmęczeni, a zwłaszcza dość mają tematyki lustracyjnej. Okazuje się, że wbrew dominującym ośrodkom opiniotwórczym potrafią oni zrozumieć, iż lustracja to nie “polowanie na agentów”, a rozliczenie przeszłości jest niezbędne dla zbudowania zdrowej przyszłości”

  21. Autorki „Trzech kumpli” dla DZIENNIKA,sobota 19 lipca 2008 „Spotkanie Maleszki było szokiem”
    Czy przed „Trzema kumplami” walczyłyście jakoś z komuną, postkomuną, „czerwoną pajęczyną”?
    ES: Studiowałam polonistykę we Wrocławiu i jeszcze zahaczyłam o ostatnie strajki w ’89, ale to nie było już żadne ryzyko, bo system upadał. Walka z komuną to był raczej przykład rodziców, którzy się nie złamali, choć za przyzwoitość zapłacili wysoką cenę. Tato, utalentowany chemik, kierował dużym zakładem produkcyjnym, nigdy nie zapisał się do partii. Zwolniony z pracy w trzecim dniu stanu wojennego dostał wilczy bilet. Bardzo to przeżył. Był ambitny, a nie mógł znaleźć pracy nawet jako portier 300 km od domu.
    AF: Mnie śledztwa historyczne zawsze interesowały i taki charakter ma większość moich filmów, chociażby ten o zbrodni w Bykowni, takim ukraińskim Katyniu. Ale pierwszy raz zrobiłam film dotyczący zbrodni peerelowskiej.

  22. Henryk Głębocki – Jak zamordowano Pyjasa
    http://www.omp.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=720
    Tekst z książki Przeciw czerwonej dyktaturze (red. Filip Musiał, Jarosław Szarek; Ośrodek Myśli Politycznej, Instytut Pamięci Narodowej, Kraków 2007)

  23. Trzech kumpli, czyli III RP pod lupą
    http://www.debata.olsztyn.pl/graf/Debata10.pdf
    Debata :”Przykład Maleszki pokazuje, że nie każdy
    TW był zmuszany do kolaboracji
    z SB. Sam Maleszka był na tyle gorliwym
    agentem, że donosił nawet do centrali
    na funkcjonariuszy prowadzących
    go za niewystarczające wykorzystywanie
    jego donosów! Pamiętając o tym, że Maleszka
    był osobą, której nikt (włączając
    w to Wildsteina) nie podejrzewał
    o współpracę z SB, należy zapytać ile
    jeszcze „nieskazitelnych” autorytetów
    ma agenturalną przeszłość?”

  24. […] Z cyklu: środowisko akademickie pod lupą SB -TRZECH KUMPLI […]

  25. […] Z cyklu: środowisko akademickie pod lupą SB -TRZECH KUMPLIczerwiec 21, 2008 […]

  26. Dziennikarze nagrodzili autorki „Trzech kumpli”
    http://www.tvn24.pl/-1,1577307,0,1,dziennikarze-nagrodzili-autorki-trzech-kumpli,wiadomosc.html
    Autorki filmu „Trzech kumpli” – Ewa Stankiewicz i Anna Ferens otrzymały tegoroczną Nagrodę Główną Wolności Słowa SDP. „Dziennikarski Laur” trafił do publicysty i pisarza Krzysztofa Kąkolewskiego, a tytuł „Hieny Roku” otrzymało wydawnictwo Axel Springer Verlag.
    Główna Nagroda Wolności Słowa przyznawana jest za publikacje w obronie demokracji i praworządności, demaskujące nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich i praw człowieka. W tym roku po tę nagrodę sięgnęły Stankiewicz i Ferens za film „Trzech kumpli”.

    „Próba poszerzenia wolności słowa”

    Dokument przedstawia historię trzech studentów, opozycjonistów – Stanisława Pyjasa, Bronisława Wildsteina oraz Lesława Maleszki, zdemaskowanego później tajnego współpracownika SB o pseudonimie Ketman.
    Nagroda SDP jest już kolejną, którą film zdobył (wcześniej m.in. Nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego). Autorki podkreślają, że jest to dla nich wielka satysfakcja, bo oznacza to, że „praca została doceniona”. – Zwłaszcza, że w kategorii wolności słowa. To jest dla nas zaszczyt. Bo wolność słowa jest nam bliska i ten film był próbą poszerzenia wolności słowa w Polsce – powiedziała Stankiewicz.

  27. Zobacz „Trzech kumpli” w TVN24
    DOKUMENT, KTÓRY WSTRZĄSNĄŁ POLSKĄ

    Film dokumentalny „Trzech kumpli” znów na antenie TVN24: w niedzielę o 12.20. Film Ewy Stankiewicz i Anny Ferens to opowieść o bezdusznym, komunistycznym systemie, ale przede wszystkim o przyjaźni i zdradzie.
    http://www.tvn24.pl/12690,1556283,0,1,zobacz-trzech-kumpli-wnbsptvn24,wiadomosc.html

  28. […] już , że film zmienił nieco życie publiczne w Polsce. Przed emisją telewizyjną nadredaktor największej polskiej gazety dokonał eksmisji […]

  29. Prokuratorzy: Stanisław Pyjas zginął w wyniku śmiertelnego pobicia
    http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6290297,Prokuratorzy__Stanislaw_Pyjas_zginal_w_wyniku_smiertelnego.html
    Stanisław Pyjas zginął w wyniku śmiertelnego pobicia, a jego ciało zostało podrzucone na klatce schodowej krakowskiej kamienicy – twierdzą prokuratorzy zajmujący się sprawą. Inne wersje wydarzeń określają mianem fantazji lub nie chcą się do nich odnosić.

  30. […] Z cyklu: środowisko akademickie pod lupą SB -TRZECH KUMPLI […]

  31. Przełom w sprawie Pyjasa?
    http://www.rp.pl/artykul/2,431237_Przelom_w_sprawie_Pyjasa__.html

    Zwrot w śledztwie
    Zdaniem śledczych wśród przesłuchanych po raz pierwszy świadków wyjątkowo istotne są zeznania dwóch. Przekazali informacje, które – gdyby były znane w 1977 roku, zaraz po śmierci studenta polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego Stanisława Pyjasa – nawet ówczesnym komunistycznym prokuratorom utrudniłyby umorzenie postępowania. Jednak o ich szczegółach mówić nie chce.
    Zdradza tylko, że część nowo uzyskanych wiadomości przydaje się m.in. do weryfikacji wyjaśnień Lesława Maleszki, przed laty bliskiego kolegi krakowskiego studenta polonistyki, wieloletniego współpracownika SB. – Jego wersja tego, kiedy dowiedział się o śmierci Pyjasa, jest sprzeczna z zeznaniami tych osób – twierdzi Kunert….
    Ekspertyzy do podważenia
    Prokurator Kunert zamierza także zamówić trzecią już opinię biegłych w sprawie obrażeń Stanisława Pyjasa. W dwóch poprzednich bowiem jest wiele niejasności.
    Pierwszą opinię sporządzono w Krakowie w Zakładzie Medycyny Sądowej w 1977 roku. Nie opisano w niej widocznego u Pyjasa wybitego zęba czy rozciętego dziąsła. Tymczasem charakter obrażeń może uwiarygodnić podejrzenia przyjaciół ofiary, iż ktoś przed śmiercią „pomógł mu” się upić – prawdopodobnie na siłę wpychano mu butelkę z alkoholem do ust.
    Kierownik zakładu prof. Zdzisław Marek, który się pod dokumentem podpisał, nawet nie widział ciała Pyjasa. Mimo to przesłuchany w trakcie obecnego śledztwa stwierdził, iż nie ma sobie nic do zarzucenia.
    Drugą opinię w 1991 r. sporządzali eksperci z Katowic jedynie na podstawie zdjęć ciała Pyjasa.
    Niespodzianek związanych z czterokrotnie umarzanym wcześniej śledztwem jest więcej. Dopiero po latach po raz pierwszy zeznania składali najbliżsi Pyjasa – mama i siostra studenta. Ireneusz Kunert ubolewa, że nikt nie przesłuchał ojca, który już nie żyje. Tymczasem, jak twierdzi prokurator, był on zaangażowany emocjonalnie w tę sprawę i mógł mieć ciekawe informacje.
    Odkryje nazwiska ubeków
    Krakowski śledczy wiele spodziewa się też po kwerendzie w archiwum IPN, w tzw. zbiorze zastrzeżonym. To tam znajdują się dziś m.in. dane tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa mających związek ze sprawą Pyjasa. Ich nazwisk prowadzący w latach 90. śledztwo prokurator Krzysztof Urbaniak z Krakowa nie mógł uzyskać.
    – Będą przeglądane nawet materiały z posiedzeń KC PZPR za czasów Gierka, bo I sekretarz na naradach zajmował się studentami z Krakowa – mówi Kunert.
    Za wyjątkowo istotne dla śledztwa krakowski prokurator uznaje także taśmy nagrane przez Ewę Stankiewicz i Annę Ferens, autorki głośnego filmu „Trzech kumpli” o przyjaźni Pyjasa, Maleszki i Bronisława Wildsteina, dziś publicysty „Rz”.
    – Niewykorzystanych w tym obrazie nagrań jest ok. 300 – 400 godzin. TVN zgodziła się je przekazać. Trwa opracowywanie i spisywanie ścieżki dźwiękowej wypowiadających się osób, co ułatwi mi pracę – mówi Ireneusz Kunert.
    Rozmawiał już z autorkami filmu, zapisów jeszcze nie czytał. Lecz ze wstępnych informacji wynika, że nagrania rozmów z byłymi funkcjonariuszami SB mogą okazać się kluczowe. Zdaniem Kunerta właśnie wśród tych nagrań pojawia się „nowy wątek sprawy Pyjasa”. Jednak nie chce zdradzić, o co chodzi, by nie zaszkodzić powodzeniu śledztwa…..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: