Spór o uczelniane rankingi

Spór o uczelniane rankingi

Dziennik Polski

Według prof. Musioła pozycja polskich uczelni w światowych rankingach może poprawić się najwcześniej za 5-7 lat, kiedy polepszą się standardy badawcze. – Teraz wypadamy dobrze na tle takich państw, m.in. jak Ukraina, Węgry, Czechy, które w szanghajskim rankingu zajęły jeszcze niższe pozycje – mówi prof. Musioł.

Prof. Zbigniew Kąkol, prorektor AGH, podkreśla, że AGH “nie ma kompleksów” z powodu braku wysokich notowań.

- Ten ranking bierze pod uwagę na przykład liczbę naukowców, którzy są zdobywcami Nagrody Nobla – mówi prorektor AGH. – My natomiast szczycimy się tym, że nasi pracownicy tworzą rozwiązania, które są wykorzystywane w gospodarce, a ten aspekt w ogóle nie został uwzględniony….

Tworzenie uczelnianych rankingów budzi kontrowersje w środowisku akademickim.

- Ranking szanghajski, zaraz obok rankingu “Timesa” jest jednym z największych na świecie i można go uznać za miarodajny, za to polskie rankingi są bardzo słabo przygotowane pod względem metodologicznym – mówi dr Marek Zimnak, prezes Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich, które reprezentuje ok. 80 uczelni, w tym największe uniwersytety, politechniki i akademie.

Dodaj komentarz