Rząd zajmie się zmianami w szkolnictwie wyższym
serwis rządowy
Większa autonomia uczelni, finansowa konkurencja szkół wyższych, wyeliminowanie nepotyzmu wśród pracowników naukowych oraz większa pomoc socjalna dla studentów – to główne założenia do projektu nowego prawa o szkolnictwie wyższym, którym dziś zajmie się rząd. Zmiany stanowią drugi etap reformy nauki i szkolnictwa wyższego.
Najwięcej pieniędzy otrzymają najlepsze uczelnie Finansowanie uczelni ma być oparte na efektach pracy naukowej. Najwięcej pieniędzy otrzymają najlepsi, a coraz większa część środków będzie rozdzielana w drodze konkursów.
Powstanie fundusz finansowania szkół wyższych
Z funduszu będą finansowane m.in. wydziały uczelni, które uzyskają status Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego (KNOW) lub wyróżniającą ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej. W 2011 r. w drodze konkursów zostaną wyłonione 4 KNOW-y, które przez 5 lat będą otrzymywać dodatkowo ponad 10 mln zł. Status KNOW będzie dawał pierwszeństwo w ubieganiu się o środki budżetowe i unijne na finansowanie inwestycji i aparatury badawczej. KNOW będzie mógł być przyznany zarówno wydziałom szkół publicznych, jak i niepublicznych.
Większa autonomia szkół wyższych
Uczelnie, które nadają habilitacje, będą mogły samodzielnie otwierać nowe kierunki studiów. Szkoły wyższe będą mogły także łatwiej gospodarować swoim majątkiem. Zwiększyć się ma ponadto powiązanie uczelni z otoczeniem społeczno-gospodarczym. Przewidziano w tym celu możliwość wspólnego kształcenia z pracodawcą i na jego zamówienie.
Prostsza kariera naukowa
Przewidziano przejrzyste procedury konkursowe na stanowiska w uczelniach i większe otwarcie na badaczy z zagranicy. Zmienią się także zasady uzyskiwania stopnia doktora i przeprowadzania procedury habilitacyjnej. Procedura nadawania stopnia doktora habilitowanego skróci się z 11 do ok. 6 miesięcy. Zmienią się również zasady nadawania tytułu profesora.
Większa przejrzystość na uczelniach
Wyeliminowana zostanie możliwość zatrudniania pracowników naukowych na kilku uczelniach. Będą mogli pracować maksymalnie na dwóch etatach. Zakazana będzie podległość służbowa, która mogłaby powodować stronnicze decyzje i nieobiektywne oceny naukowe. Chodzi o wyeliminowanie nepotyzmu w uczelniach i instytucjach związanych ze szkolnictwem wyższym.
Bezpłatny drugi kierunek studiów dla najzdolniejszych studentów
Każdy student uczelni państwowej otrzyma pulę punktów, która zapewni mu darmowe studia na jednym kierunku. Po wyczerpaniu punktów, jego kolejne studia będą płatne. Na dwóch darmowych kierunkach jednocześnie będą mogli studiować jedynie najlepsi studenci. Będzie to ok. 10 proc. studentów z danego kierunku, czyli tylu co obecnie. Studiowanie na dwóch kierunkach, przez osoby nie zawsze do tego przygotowane, blokuje miejsce dla innych, którzy są zmuszeni uczyć się na studiach płatnych. Limit punktów nie obejmie studentów studiów międzywydziałowych.
Większa pomoc dla studentów
Zmienią się zasady przyznawania pomocy materialnej studentom i doktorantom. Na pomoc materialną trafi 75 proc. wszystkich środków. Podniesione mają być także progi dochodowe związane ze stypendium socjalnym. Zaproponowano ponadto katalog bezpłatnych usług dla wszystkich studentów (uczelni płatnych i bezpłatnych). Darmowe byłyby np.: egzaminy (także poprawkowe i komisyjne), egzamin dyplomowy, a także złożenie i ocena pracy dyplomowej oraz wydanie suplementu do dyplomu.
Wcześniej rząd przyjął pakiet pięciu ustaw reformujących naukę o: zasadach finansowania nauki, Polskiej Akademii Nauk, Instytutach Badawczych, Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz Narodowym Centrum Nauki. Reforma wprowadza model, w którym kwoty przeznaczane na badania będą sukcesywnie wzrastać, a sposób wydawania pieniędzy będzie uzależniony od osiągnięć badawczych. Dotychczasowe jednostki badawczo-rozwojowe zostaną przekształcone w instytuty badawcze, podlegające ścisłym zasadom kontroli oraz systematycznemu audytowi. Podstawowym zadaniem instytutów będzie realizowanie badań i prac rozwojowych na potrzeby gospodarki oraz transfer technologii. Ponadto wprowadzone zostaną przejrzyste zasady przyznawania pieniędzy w drodze konkursów na tzw. badania podstawowe. Narodowe Centrum Nauki będzie zobowiązane do przeznaczania minimum 15 proc. wszystkich grantów na badania początkujących naukowców. Teraz pakietem powyższych ustaw zajmuje się parlament.
Zamieszczony w: Reforma Kudryckiej, Z internetu | Otagowane: rząd, zmiany w szkolnictwie wyższym
Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze same w sobie studia w Polsce wykluczaja w
zasadzie w ogole szanse na znalezienie pracy w zawodzie w krajach starej Unii
Europejskiej i w USA. Chca skonczyc studia na jakiejkolwiek uczelni i za kazda
cena chcac opoznic czas niemoznosci znalezienia pracy najczesciej zmuszani
przez bezdomnosc i rodzicow. Tylko dwie niekiedy 3 Polskie uczelnie wchodza do
1 szej 500-setki w rankingach swiatowych i zaczynaja te rankingi od pierwszej
400-setki. Akredytowany ranking wyzszych uczelni z Chin: http://www.arwu.org/. Tylko
uniwersytet jagielonski i warszawski znajduje sie w pierszej 500-tce a
uniwersytet Warszawski rownal sie w 2007 Uniwersytetowi Stanowemu Utah,
rolniczo-przemyslowego rzadko zaludnionego stanu w zachodnio-centralnych
stanach z okolo 2 mln mieszkancow i o jednym z najwyzszych komforcie zycia w
USA. Glowna przyczyna jest zapasc Polski w tzw. dziedzinach high-tech tzn.
wyzszych techologii jak np. brak powszechnego bezprzewodowego internetu w
miejscach publicznych, brak najnowszych komputerow domowych na biurku kazdego,
brak superszybkich kolei a przede wszystkim brak samowystarczalnosci w
elektronice a wielkiej skali integracji a wiec brak umiejetnosci produkcji
wlasnych mikroprocesow jak np. Pentium IV ktory wyklucza konkurencyjnosc
uczelni technicznych. Jedyna szansa na znalezienie pracy zwiazanej ze studiami
po Polskiej uczelni technicznej lub po naukach scislych jest zauwazenie w USA
tzw. zajwiska kolonializmu wizowego tzn. wykorzystywania przez USA taniej sily
roboczej (podobnie jak w azbescie na budowach lub w kesonach wodnych) z krajow
w ktorych najlepsze uczelnie sa w resonansie poziomu naukowego z
niedoplacanymi i z niskim czesnym amerykanskimi uczelniami stanowymi. Sa to
atomowo-rakietowe kraje z nedza i glodem, tzn. kraje o umiejetnosci budowy
rakiet balistycznych dalekigo zasiegu przenoszacych glowice atomowe w ktorych
naukowcy pracuja za od kilku do kilkudziesieciu dolarow miesiecznie a
Ministerstwa Nauki sa scisle podlegle atomowych ministerstwom obrony. Sa to
glownie Rosja Chiy i Indie. Polska PRL bedaca czescia kompatybilnego z ZSSR
kraju RWPG i Ukladu Warszawskiego byla takim krajem narazonym na kolonializm
wizowy USA mimo zimnej wojny. Kolonializm wizowy jest jak sama nazwa wskazuje
zjawiskiem chorym. Ludzie pracujacy w USA z tych krajow sa czesto chorzy,
wyglodzeni i wyniszczeni. USA uzywa ich jako asystentow uczacych (tzw. teching
assistants) lub wykonujacych proste badania naukowe na rozkaz Profesorow (tzw.
research assistants) poniewaz pracuja na stanowisku akademickim za 10 ta czesc
pensji w amerykanskiej szkole podstawowej dla Amerykaninina a nawet za setna
Profesora z uczelni prywatnej. Praca po studiach w Polsce w USA podobnie jak
obywatela Chin, nie rozni sie w zasadzie jednak od pracy w azbescie, na
budowie lub w kesonach tzn. prac wykonywanych przez niewykwalifikowanych
nielegalnych imigrantow mimo ze jest legalna i sprawia normalne wrazenie.
Glowna przyczyna sa niskie z pogranicza stanowego minimum socjalnego pensje
kttore naprawde sa niebezpieczne dla zycia np. wobec mozliwosci znalezienia
sie w zawsze platnym szpitalu bez ubezpieczenia zdrowotnego lub w areszcie z
niebezpiecznymi przestepcami wobec niemoznosci zaplacenie przekraczajacej
roczna pensje kaucji. Stawia to wiec Polskie uczelnie wyrosle z PRL w
globalnych systemie kapitalizmu USA na rowni z fabrykami azbestu lub
nieleglanymi pakowniami miesa lub rezniami i stad trudnosc znalezienia
prawdziwej pracy z Polskim dyplomem w USA lub starej EU.