
planety Wolszczana
Wolszczan porzuca Polskę
Dziennik
“Myślę, że moje przeczucie, iż przyjdzie mi pożegnać się z ojczyzną, tym razem już bez kolejnego powrotu, niestety spełni się co do joty” – napisał w e-mailu do redakcji DZIENNIKA profesor Aleksander Wolszczan.
Nieznana historia znanego astronoma wywołała wstrząs w świecie polskiej nauki. Sprawę jego kontaktów z komunistycznym kontrwywiadem polecił wyjaśnić profesor Andrzej Radzimiński, rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie astronom jest pełnoetatowym pracownikiem. “Do czasu zakończenia prac zespołu historycznego nie należy się spodziewać żadnych decyzji personalnych związanych z osobą prof. Wolszczana” – mówi Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK.
Wolszczan do Polski wrócił na początku lat 90. Związał się z toruńskim uniwersytetem, był nawet dyrektorem Centrum Astronomicznego UMK, prowadził wykłady, dzięki swoim międzynarodowym kontaktom załatwiał udział polskich placówek naukowych w budowie nowoczesnego radioteleskopu w RPA. Profesor Andrzej Strobel, wiceszef Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, gdzie prof. Wolszczan ma etat, uważa, że jeśli zerwałby kontakty z Polską, wywołałoby to ogromną stratę dla polskiej nauki. “Wolszczan był nadzwyczaj aktywny. Przez wiele lat kierował Centrum Astronomii, wiele robił dla rozwoju polskiej astronomii” – powiedział DZIENNIKOWI profesor Strobel.
—————–
Zamieszczony w: Nauka a PRL, Przegląd prasy | Otagowane: kariera, naukowiec, PRL, SB, Wolszczan, współpraca
Wolszczan: rozmawiałem ze Służbą Bezpieczeństwa
http://miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,5710030,Wolszczan__rozmawialem_ze_Sluzba_Bezpieczenstwa.html
Prof. Aleksander Wolszczan przyznał się do kontaktów z SB. Na początku października swoje stanowisko na ten temat przedstawi Uniwersytet Mikołaja Kopernika. – Liczymy na dalszą współpracę naukową – mówią nieoficjalnie uczeni..
Kiedy współpracownicy Wolszczana z UMK dowiedzieli się o jego kontaktach z SB, byli zszokowani. – Nie chce mi się w to wierzyć – mówił prof. Andrzej Kus, dyrektor Centrum Astronomii UMK.
Wolszczan miał jednak donosić m.in. na prof. Kusa, a także prof. Stanisława Gorgolewskiego z UMK i prof. Ryszarda Wielebińskiego z Instytutu Radioastronomii Maksa Plancka w Bonn. – Pamiętam go jeszcze jako młodego zdolnego chłopaka, którego w 1971 r. przedstawił mi profesor Gorgolewski. Sam zaprosiłem go na staż do Bonn – wspominał w maju br. prof. Wielebiński.
Co dalej? Astronomowie z UMK nieoficjalnie przyznają, że chcieliby kontynuować współpracę naukową z Wolszczanem. – To wybitny uczony. Szum wokół niego dotyczy nieco innej sfery jego życia – mówi jeden z nich.
Naukowcy UMK: Wolszczan nam nie zaszkodził
http://wyborcza.pl/1,75478,5710499,Naukowcy_UMK__Wolszczan_nam_nie_zaszkodzil.html?skad=rss
Astronomowie z UMK nieoficjalnie przyznają, że chcieliby kontynuować współpracę naukową z Wolszczanem. – To wybitny uczony. Szum wokół jego osoby dotyczy nieco innej sfery jego życia – mówi jeden z nich.
Na początku października rektor omówi sprawę z komisją doradczą pod kierownictwem prof. Stanisława Salmonowicza. – Do czasu tego rektor nie powie na temat nic więcej – mówi rzecznik UMK Marcin Czyżniewski.
Zatruty komfort prof. Wolszczana
http://lukaszwarzecha.salon24.pl/93895,index.html
——–
Warto przeczytać ten tekst Łukasza Warzechy ! Widać są jeszcze ludzie, którzy widzą tak jak jest.
Śmierć frajerom !
http://blogjw.wordpress.com/2008/09/19/smierc-frajerom/
Można, okazuje się, być geniuszem i idiotą zarazem.
Co by to było jakby Aleksander Wolszczan nie załapał się na taką współpracę ?
Czemu jednak nie umieszczał esbeków, swoich współpracowników, w swoich publikacjach ? Współpracowników w publikacjach trzeba umieszczać, a przynajmniej im dziękować. Takie są zasady dobrych obyczajów, zasady etyki naukowej. A tu nic !
Uczeni z UMK chcą pracować z Wolszczanem
http://miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,5713603,Uczeni_z_UMK_chca_pracowac_z_Wolszczanem.html
Spytaliśmy toruńskich astronomów, czy są gotowi nadal pracować z prof. Wolszczanem? Większość z nich uważa, że fakt współpracy uczonego z bezpieką nie zamyka drogi do wspólnych badań. – Z mojego osobistego punktu widzenia byłoby zupełnie niezrozumiałe, gdyby został poddany jakiemuś ostracyzmowi naszego środowiska. Wręcz przeciwnie, uważam, że jest wiele osób, które go wspierają i szanują – mówi dr hab. Krzysztof Goździewski z Centrum Astronomii UMK.
Prof. Michał Hanasz z CA UMK: – Z naszej strony nie ma żadnych przeszkód, uśredniając opinie w środowisku.
Pecunia non olet
[...] Wolszczan porzuca Polskę – odlot na własną planetę ? [...]
SLD: Wolszczan to ofiara polskiego piekiełka
http://www.dziennik.pl/polityka/article250517/SLD_Wolszczan_to_ofiara_polskiego_piekielka.html
Panie profesorze, proszę zostać z nami, nie opuszczać Polski – piszą do profesora Aleksandra Wolszczana parlamentarzyści Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zapowiadają, że będą bronić naukowca, który w latach 70. i 80. współpracował z kontrwywiadem PRL – informuje TVP Info. Ujawnienie faktu jego współpracy, nazywają “kontynuacją tradycji polskiego piekiełka” i “kapturowym sądem”.
“Polacy są dumni z pana osiągnięć i pragną, aby kształcił Pan kolejne pokolenia polskich naukowców” – piszą parlamentarzyści SLD w liście do prof. Aleksandra Wolszczana, do którego dotarła TVP Info. To ich reakcja na informację, że profesor rezygnuje z pracy w Polsce.
W piśmie, o rozpętanie burzy wokół naukowca oskarżają IPN, a publikację “Gazety Polskiej”, która ujawniła fakt jego współpracy z bezpieką, nazywają “intrygą”, “kapturowym sądem” i “kontynuacją tradycji polskiego piekiełka”.
Pytanie ? Jak to się stało, że sprawę współpracy z SB prof. Wolszczana ujawniono akurat wtedy, gdy “groziła” mu nagroda Nobla? Wydaje się , że informacja o tym znana była zawistnikom dużo wcześniej, trzymano ją w zanadrzu, by ujawnić akurat teraz. Warto by to jakoś sprawdzić. Może zawistnicy sami to ujawnią? od kiedy znane są im te fakty? Okazali by w ten sposób trochę swojej “szlachetności”.
up72156